Pomysł na ten artykuł narodził się jakieś dwa tygodnie temu, po opublikowaniu w sieci oraz prasie ?Listu otwartego polskich starożytników?, skierowanego do minister MNiSW, prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej. Za autorami petycji, a także wcześniejszą odezwą białostockich filozofów, artykuł naświetlić miał trudną sytuację polskiej humanistyki. U podstaw nieszczęść humanistów leżeć miała bowiem ostatnia uchwała o szkolnictwie wyższym, w której sformułowano zasady uiszczania odpłatności za drugi kierunek studiów.

Ten przepis sprawiał, że na kierunki takie jak filozofia, socjologia czy filologia klasyczna przychodziło znacznie mnie osób, niż w czasach sprzed wprowadzenia ustawy. Specyfika tych studiów polegała na tym, że wiele osób podejmowało je w ramach drugiego kierunku, aby uzupełnić wykształcenie zdobywane na kierunku pierwszym.

Plan autorki artykułu był następujący: bronić humanistyki, napiętnować odpłatność za drugi kierunek, nawoływać do poparcia petycji polskich starożytników i podobnych inicjatyw. Jednak w ostatnich dniach sytuacja uległa dość istotnej zmianie ? otóż 5 lutego gruchnęła wieść, że MNiSW przedstawiło nową wykładnię m.in. definicji pierwszego kierunku, co diametralnie zmieniło położenie świeżo upieczonych dwukierunkowców. Z związku z powyższym autorka postanowiła zmienić nieco temat swojej wypowiedzi i rozpuścić wici o tym, co dla wszystkich będzie zaskoczeniem, wielu zaś sprawi ogromną radość.

Do tej pory żyliśmy w przekonaniu, że rok akademicki 2012/13 był ostatnim, w którym można było bezpłatnie podjąć studia na dwu kierunkach. Od roku akademickiego 2013/14 (czyli obecnego) drugi kierunek miał być potencjalnie płatny. Użycie słowa ?potencjalnie? wymaga komentarza. Założenie było takie, że student podejmuje studia bezpłatnie, natomiast po roku nauki MNISW bierze pod lupę osiągi delikwenta ? jeśli student uzyskał wysokie oceny na drugim kierunku i/lub może się poszczycić osiągnięciami naukowymi, artystycznymi lub sportowymi, nie musi płacić ani za ten rok, który już minął, ani za ten, który się zaczyna. Jeśli student nie ma pięknej laurki, musi płacić zarówno za ten rok, który minął, jak i za ten, który jest przed nim. Taka regulacja zmieniła studiowanie drugiego kierunku w prawdziwą rosyjską ruletkę ? jak bowiem przewidzieć można otrzymywane w przyszłości oceny? Z tego powodu wielu potencjalnych dwukierunkowców ostatecznie rezygnowało z rozpoczęcia drugich studiów. Jak powiedział ?Gazecie Wyborczej? dr Jan Kwapisz, zastępca dyrektora Instytutu Filologii Klasycznej UW, w roku akademickim 2012/13 na filologię klasyczną przyszło kilkunastu dwukierunkowców, w roku 2013/14 (pierwszym roku akademickim objętym nowymi przepisami) w IFK zjawił się tylko jeden taki student (A. Pezda, Śmierć humanistyki. Po filozofach protestują historycy i filolodzy, ?Gazeta Wyborcza?, 2014, 25-26 stycznia, s. 3).

Nic dziwnego zatem, że środowisko akademickie postanowiło nagłośnić całą sprawę i poprosić ?o stworzenie takiej sytuacji prawnej, która umożliwi bezpłatne studiowanie na studiach stacjonarnych jako drugiego kierunku filologii klasycznej, filozofii (…) oraz innych kierunków z zakresu ściśle pojętej humanistyki, takich jak historia, archeologia, kulturoznawstwo czy historia sztuki? oraz zaprotestować ?przeciw przepisom wprowadzającym odpłatność za drugi kierunek studiów?. Zacytowane słowa to fragmenty ?Listu otwartego polskich starożytników?, opublikowanego w Internecie 24 stycznia.

Tego samego 24 stycznia prof. Marta Kicińska-Habior, prorektor UW ds. studentów i jakości kształcenia wystosowała do pracowników uczelni pismo zawierające nowe wyjaśnienia MNiSW dotyczące odpłatności za drugi kierunek studiów. Nie byłoby w tym nic zaskakującego ? wszakże widzieliśmy już wiele dokumentów z pytaniami studentów oraz odpowiedziami Ministerstwa ? gdyby nie fakt, że wyjaśnienia z tego pisma znacząco odbiegają od dotychczasowo serwowanych przez MNiSW. Otóż została tam podana nowa definicja pierwszego kierunku studiów: ?studiami na pierwszym kierunku studiów są studia rozpoczęte w roku akademickim 2012/2013 z decyzją o przyjęciu wydaną po 30.09.2012 r. oraz w latach następnych.? (podkreślenie wg pisma Prorektor UW). Podanie daty 30 września 2012 roku wiele zmienia, gdyż studenci przyjmowani są zwykle na nowe studia latem, tzn. w lipcu czy sierpniu. W związku z powyższym wszystkie osoby, które podjęły studia przed w/w datą, a potem podjęły studia na drugim kierunku, nie są objęte przepisem o odpłatności za tenże drugi kierunek.

Najlepiej ukaże to przykład z życia wzięty: osoba X w roku akademickim 2012/13 rozpoczęła studia na kierunku ? (mogła podjąć bezpłatne studia na kierunku ?, ale tego nie zrobiła). Po roku nauki, czyli w roku akademickim 2013/14, osoba X podjęła także studia na kierunku ?, mając świadomość, że będzie to ? w myśl nowej ustawy ? jej drugi kierunek, tzn. ten objęty potencjalną odpłatnością. Natomiast po przeczytaniu w/w uczelnianego pisma osoba X nagle zdała sobie sprawę, że według nowej definicji pierwszego kierunku studia ? nie są pierwszym kierunkiem, są jakimś kierunkiem ?zero? albo kierunkiem nienumerowanym, gdyż dopiero studia ? są uznawane przez MNiSW za pierwszy kierunek. Wniosek: osoba X nie jest już objęta regulacjami o odpłatności za drugi kierunek (chyba że postanowiłaby podjąć kolejne, de facto trzecie studia, które miałyby nazwę ?drugiego kierunku?).

Ministerstwo wystosowało pismo do UW 30 grudnia, Prorektor przekazała je pracownikom uczelni 24 stycznia, 5 lutego informacja ta umieszczona została w dziale ?Aktualności? strony USOSweb. Powszechna radość ogarnęła wszystkich, którzy rozpoczęli studia w roku akademickim 2012/13 lub w latach wcześniejszych, oni bowiem (będą) mogli rozpocząć studia na drugim kierunku bez obawy o jakiekolwiek odpłatności. Jednak sam problem odpłatności nie znika, gdyż studenci, którzy rozpoczęli studia w obecnym roku akademickim są już na swoim ?pierwszym kierunku?, i podjęcie drugich studiów będzie dla nich początkiem rosyjskiej ruletki. Gaudeamus igitur (z łac. ?cieszmy się więc?), jak zawołałby każdy miłośnik łaciny, lecz nie zapominajmy, że kwestia odpłatności za drugi kierunek jest dalej aktualna. Nadal warto śledzić uczelniane inicjatywy propagujące zniesienie potencjalnej odpłatności, nadal warto je też popierać. Każdy głos jest ważny, bowiem może pomóc w walce o rozsądne przepisy dotyczące polskiego szkolnictwa wyższego.

źródła: Link do petycji polskich starożytników | Link do strony z aktualnościami serwisu USOSweb | Link do pisma Prorektor UW umieszczonego na stronie Biura Spraw Studenckich UW