Kilkunastu studentów z różnych uczelni w Polsce doszło do wniosku, że w naszym Internecie brakuje dobrej strony poświęconej Iberoameryce. I dlatego postanowili stworzyć własną! Swoją wiedzę chcą teraz przekazywać dalej. „Sedno”, które włącza się aktywnie w różne studenckie inicjatywy, postanowiło porozmawiać z Heleną Krajewską – jedną z autorek strony i podpytać, skąd wziął się pomysł na takie przedsięwzięcie. Zachęcamy Was oczywiście do odwiedzenia Iberoameryki!

Justyna Kierzkowska: Skąd pomysł na założenie strony?

Helena Krajewska: Iberoamerykę prowadzi grupa studentów z całej Polski, którzy uznali, że w polskojęzycznym Internecie brakuje odpowiedniej strony poświęconej ich hobby ? Iberoameryce. Odpowiedniej to znaczy żywej, na wysokim poziomie merytorycznym i językowym, ale skierowanej również do laików, a nie tylko pasjonatów. Naszym celem jest pogłębianie swojej wiedzy o Ameryce Łacińskiej oraz przekazywanie jej dalej.

J.K.: Nie boicie się, że utoniecie w morzu inny stron i blogów? Jest mnóstwo stron w Internecie, prezentujących najróżniejsze informacje, wiadomości i ciekawostki, przebicie się do większej grupy ludzi jest przecież bardzo trudne.

H.K.: To prawda, istnieje wiele stron, także tych dotyczących Ameryki Środkowej lub Południowej, jednak nie istnieje jedna strona, która zbierałaby w jednym miejscu jednocześnie aktualności z krajów regionu, artykuły poświęcone kulturze, gospodarce, polityce czy też kuchni lub podróżom.

J.K.: Skąd w ogóle przekonanie, że studentów interesuje ta tematyka? Równie dobrze moglibyście pisać o Rosji czy Francji.

H.K.: Region Ameryki Łacińskiej nie cieszy się zbyt dużą popularnością, nie tylko wśród studentów, ale i polityków ? wystarczy przeczytać jedno z corocznych exposé ministra spraw zagranicznych, by przekonać się, jak małą wagę przykłada się do tego rejonu. Jednakże istnieje grupa osób, często nie znających języka hiszpańskiego czy portugalskiego, która chciałaby zdobyć wiedzę na ten temat. Nasz portal im to umożliwia, w przeciwieństwie do głównych portali informacyjnych w kraju, skupionych raczej na innych kontynentach.

J.K.: Skąd bierzecie informacje? Czy korzystacie z zagranicznych mediów?

H.K.: Korzystamy niemal wyłącznie z zagranicznych mediów, zazwyczaj latynoamerykańskich. Często zaglądamy też na BBC Mundo oraz America Economia, jak również do EFE. Naszym priorytetem jest zbieranie informacji z kilku źródeł tak, by możliwe stało się uzyskanie pełnego obrazu danej sytuacji.

J.K.: Czy do waszej redakcji mogą dołączyć również inne osoby zainteresowane pisaniem o Iberoameryce?

H.K.: Oczywiście, portal jest otwarty dla wszystkich studentów z całej Polski, niezależnie od kierunku studiów. W naszej redakcji znajdują się zarówno studenci stosunków międzynarodowych, ceramiki, jak i geografii, historii sztuki, iberystyki, czy też kulturoznawstwa Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Warunkiem dla autorów w dziale aktualności jest znajomość przynajmniej jednego z dwóch języków Iberoameryki ? hiszpańskiego lub portugalskiego. Pozostałych zapraszamy do pomocy przy korekcie, a także do pisania dłuższych artykułów, np. o kuchni, muzyce czy ciekawych miejscach w Ameryce Łacińskiej.

J.K.: Czy macie dalsze pomysły na rozwój strony? Poszukujecie sponsorów?

H.K.: Nawiązaliśmy współpracę z wieloma innymi blogami, m.in. Pewnego Razu w Chile, Drżyjcie Lamy, Ministerstwo Panny Pe i Tresvodka. Oprócz tego, udało nam się porozumieć z Yerbaciarnią Terere. Chcemy też dotrzeć do władz instytutów, centrów i wydziałów, które oferują studia latynoamerykańskie i iberoamerykańskie. Nie szukamy sponsorów, gdyż nasza strona nie wymaga żadnych nakładów finansowych. W planach jest jednak przeniesienie strony na własną domenę, obecnie trwa projektowanie nowej Iberoameryki ? dowodem na to jest m.in. nowe logo.

J.K.: Czy niektórzy z osób w redakcji wiążą swoją przyszłość właśnie z pisaniem o Iberoameryce?

H.K.: Myślę, że tak, choć większość z nas wiąże raczej swoją przyszłość z Iberoameryką jako taką, niekoniecznie jako dziennikarze. Należy pamiętać, że redakcja skupia wiele różnych kierunków, ludzi i zainteresowań ? niełatwo określić, w którą stronę pójdzie każdy z autorów.

J.K: Skąd pomysł na udział w konkursie na blog roku?

H.K.: Była to szybka decyzja – nasz blog został założony w 2013 roku i rozwinął się w tempie, którego nie byliśmy w stanie przewidzieć. Zyskał też popularność i uznanie ze strony pracowników naukowych. Wczoraj zakończył się II etap, zaś Iberoameryka znalazła się na 12. miejscu, pokonując wiele innych ciekawych merytorycznie blogów, co uznajemy za duży sukces. Sam konkurs pomógł nam w dotarciu do nowych grup czytelników ? strona notuje obecnie kilkaset ?wejść? dziennie, zaś profil na portalu Facebook ?polubiło? już ponad 1650 osób, zwiększając zasięg wirusowy aż do 6700 osób.

J.K.: W przyszłym semestrze będziesz kontynuować studia za granicą. Dlaczego ze wszystkich krajów wybrałaś akurat Peru? Czy nie obawiasz się, że różnice kulturowe między Europą a krajem Ameryki Łacińskiej będą jednak zbyt wielkie?

H.K.: Od marca 2014 roku będę studiować w ramach umowy bilateralnej na Pontificia Universidad Católica del Perú w Limie. Wybrałam ten kraj z uwagi na ciekawą historię i kulturę, przepyszne jedzenie i swoje położenie w Ameryce Południowej. Przebywam w tym kraju od kilku dni, ale chciałabym go szczerze polecić wszystkim, którzy wahają się przy wyborze miejsca swojej wymiany zagranicznej.