W czwartek 19 kwietnia odbyła się debata „Quo vadis opozycjo?” zorganizowana przez Koło Naukowe Ars Politica. Gośćmi byli: Jan Dziedziczak (Prawo i Sprawiedliwość), Armand Ryfiński (Ruch Palikota), Tadeusz Iwiński (Sojusz Lewicy Demokratycznej) i Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska). Dyskusję poprowadzili dr Małgorzata Kaczorowska i mgr Piotr Zakrzewski.

Zebranych powitał prezes KN Ars Politica Konstanty Chodkowski. W ramach wstępu do dyskusji spróbował on usystematyzować partie opozycyjne w Polsce. ? PiS i SLD mają najbardziej rozbudowane programy i wizje kraju ? stwierdził. Tym samym zakwalifikował je do opozycji strukturalnej i fundamentalnej. Ruch Poparcia Palikota uznał za opozycję pojednawczą i skłonną do poparcia części projektów rządu. ? O Solidarnej Polsce niewiele jeszcze wiadomo – ocenił na koniec najmłodszą polską partię po czym oddał głos gościom.

Zadania opozycji

Jan Dziedziczak podkreślił, że głównym zadaniem opozycji, obok przedstawiania konkurencyjnej wizji politycznej, jest sprawowanie funkcji kontrolnej. Jego zdaniem obecny rząd stara się unikać tej kontroli poprzez ograniczenia roli Sejmu. Poseł za przykład takiego działania uznał niepowołanie na szefa komisji ds. służb specjalnych posła opozycji (co przez wiele lat było politycznym dobrym obyczajem) oraz niedawne odwołanie posła PiS z funkcji przewodniczącego komisji ds. kontroli państwowej. Dziedziczak odniósł się także do słów Konstantego Chodkowskiego o PiS jako opozycji fundamentalnej i konfrontacyjnej. – Jeśli my jesteśmy opozycją konfrontacyjną, to trudno byłoby określić jaką opozycją była PO w latach 2005-07 ? powiedział.

– Największą słabością Sejmu jest nierealizowanie funkcji kontrolnej ? zgodził się Tadeusz Iwiński. Podkreślił jednak, że podstawowym celem opozycji jest ?przestać być opozycją?.

– Dotychczasowe partie to partie władzy ? zarzucił z kolei PiS i SLD Armand Ryfiński. ? Mają programy, ale ich nie realizują. Ewentualnie pojedyncze punkty pod silną presją społeczeństwa. Ruch Palikota jest za państwem obywatelskim i dlatego postuluje zmiany w finansowaniu partii politycznych ? zadeklarował Ryfiński.

Arkadiusz Mularczyk w swoim słowie wstępnym powiedział, że SP powstała żeby ?PO miała z kim przegrać?. Przypomniał on również powody, dla których jej członkowie wystąpili z PiS. W polemikę z nim wszedł Dziedziczak. – Solidarna Polska nie różni się specjalnie pod względem reprezentowanych wartości od nas. Gdyby jej nie było, PiS już by prowadził w sondażach. Nie jest to bez znaczenia, bo inaczej rozmawia się z liderem poparcia niż partią zajmującą ciągle drugie miejsce ? spekulował poseł PiS.

– Nie wiem czy nasz elektorat to tylko elektorat PiS. Gdyby nie my, nasi wyborcy być może w ogóle nie poszliby na wybory – odparł wiceprzewodniczący klubu SP. Zapewnił jednak, że SP jest otwarta na współpracę z partią Kaczyńskiego, mimo że ta jej nie przyjmuje. Przypomniał, że PiS nie podpisał się pod wnioskiem SP o wotum nieufności dla ministra Sikorskiego, mimo że zapewniał, że to zrobi. Zamiast tego złożył własny. Mularczyk bagatelizował też słabe wyniki sondażowe twierdząc, że prawdziwym sprawdzianem będą przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego.

– Nie przeceniałbym wyników eurowyborów, w których frekwencja jest bardzo niska ? wtrącił Iwiński. – Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się za trzy lata i nie wykluczam, że do Sejmu dostaną się trzy partie ? ocenił, mając na myśli PO, PiS i SLD.

„Nie toczymy w Polsce sporów o zasadnicze kwestie”  (Iwiński)

Obok naturalnego sporu PiS i SP, publiczność miała także okazję obserwować wymianę ciosów między posłami Iwińskim i Ryfińskim. ? Jest pan posłem pierwszej i ostatniej kadencji ? żartował z przedstawiciela Ruchu Palikota poseł SLD. Ten nie pozostawał mu dłużny. ? W naszej partii nie trzeba przez osiem lat nosić teczki prof. Iwińskiemu, żeby coś osiągnąć ? odparowywał.

Ryfiński otwarcie zadeklarował, że RP chciałby „zostawić” koalicji PO-PSL 230 mandatów i oferować wsparcie projektów rządowych w zamian za realizację części własnych postulatów. ? Nie macie programu długofalowego. W polityce nie o to chodzi, żeby tu przepchnąć obniżenie jednego podatku, tam budowę obwodnicy. RP jest taką samą galaretą programową jak PO ? załamywał ręce Iwiński.

W czasie spotkania posłowie Dziedziczak i Mularczyk poruszyli także problem mediów i ich roli jako czwartej władzy. Zdaniem posłów, media jej nie spełniają. – PO ma gigantyczną osłonę medialną. Za naszych rządów nawet najmniejsze potknięcie było rozdmuchiwane w gigantyczną aferę – skarżył się były rzecznik rządu Jan Dziedziczak. – Dzisiaj natomiast czwarta władza staje w opozycji do opozycji – podsumował.

* * *

Debatę zakończył prowadzący Konstanty Chodkowski. W swoim wystąpieniu wyraził nadzieję, że politycy będą w końcu w stanie odsunąć na dalszy plan gwałtowne spory o drugorzędne kwestie symboliczne i skupią się na wypracowaniu kompromisu w kilku fundamentalnych dla rozwoju Polski sprawach.