FB Twitter

Pobudka, życie

| 0 komentarzy

W rzeczywistości, która życie przeniosła w sieć, doskonale poruszamy się w wirtualnym świecie, poznajemy ludzi na badoo i wydajemy się całkiem szczęśliwi z tym filtrem na instagramie. Czujemy się fajnie, do momentu zablokowania telefonu.

Pobudka, życie.

Budzimy się – a w pewnym momencie każdy się budzi z sielanki wirtualnego życia, gdzie już przejadasz się fikcją, którą się karmisz. Następnie dopada człowieka, zwłaszcza młodego problem ze zdefiniowaniem kim jest, kim chce być oraz nieustannie pojawiają się pytania o cel i dalszą drogę. Rozterki na tle egzystencjalnym nie powinny wzbudzać w nas zdziwienia, jednakże problem pojawia się w momencie, kiedy nie potrafimy określić swoich pasji i zainteresowań, a tym bardziej tego, czy jesteśmy szczęśliwi.

Kim jestem – kim chcę być – dokąd idę – czy droga, którą idę, doprowadzi mnie do szczęścia?

Zanim odpowiemy sobie na powyższe pytania, warto zacząć od „zbadania” otoczenia wokół siebie. Jeśli trudno odpowiedzieć na pytanie „kim jestem” – popatrz na swoich przyjaciół i ludzi, którymi się otaczasz. Spróbuj przez chwilę wejść w rolę obserwatora i z daleka przyglądać się zachowaniu osób, z którymi jesteś blisko. Czy w gronie bliskich jesteś sobą – czy śmiało możesz wyrażać myśli, poglądy i czuć się swobodnie? Czy ludzie, których spotykasz, inspirują cię do bycia lepszym? Warto pielęgnować relacje nie tylko z ludźmi, lecz także z samym sobą. Szukać w sobie akceptacji i być wdzięcznym.

Otoczenie ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Nie tylko ludzie, ale także miejsce. Istotną kwestią w samorealizacji jest znalezienie takiego, które stwarza zarówno możliwości do nauki i rozwoju, jak i zapewnia spokój oraz sferę odpoczynku. Odpowiednie miejsce często wiąże się z odnalezieniem osoby, z którą spędzi się życie, co nie zawsze bywa proste. Obecnie mamy nieograniczoną możliwość mieszkania wszędzie, gdzie tylko pozwoli nam sytuacja – mentalna oraz materialna – warto szukać swojego miejsca i odpowiadać sobie za każdym razem na pytanie: „czy to miejsce sprawi, że będę szczęśliwy?”. Nie ma nic piękniejszego, niż szukanie własnej drogi w różnych zakątkach świata, poznając różnorodną kulturę i odmienności. Pokonując granice własnego strachu i ograniczeń. Śmiało mogę powiedzieć, że warto także zamieszkać przez określony czas w miejscu, gdzie nie czujemy się dobrze – chociażby dlatego, aby uczyć się radzenia sobie w sytuacjach niekomfortowych i doceniać te miejsca, w których było dobrze.

W kontemplacji nad pytaniem „kim chcę być” nie powinniśmy szukać zbyt odlegle. Wystarczy zrozumienie własnych potrzeb i oczekiwań. Jeśli cenisz sobie wysoką jakość i komfort życia, to przygotuj się na ciężką pracę i wyrzeczenia. Życie na wysokim poziomie najczęściej jest skutkiem obranej wcześniej drogi. W obecnych czasach coraz częściej pojawia się syndrom ludzi niespełnionych i pełnych frustracji – zwykle są to osoby, które chciałyby utożsamiać się z najwyższym standardem, jednocześnie omijając najdłuższy proces tej drogi, czyli pracę i konieczność poświęceń. Rozterki związane z potrzebą odpowiedzi na pytanie „kim jestem?” dopadają najczęściej tych, którzy chcą osiągnąć szczyt, jednak tkwią wciąż u podnóża, tracąc czas na szukanie wyciągu z ekspresowym dojazdem na górę. Wędrówka wymaga wcześniej odpowiedniego przygotowania – nauki, wyzbycia się lenistwa, pracy nad sobą i ciągłego rozwoju.

Ale nie każdy z nas musi tak chcieć. Najważniejsze to zrozumieć swoje potrzeby, oczekiwania, a także predyspozycje – zwłaszcza mentalne, które przyczyniają się, że jesteśmy w takim a nie innym miejscu oraz pozycji.

Pytanie „dokąd idę?” ściśle łączy się z poprzednim pytaniem dotyczącym wizji siebie za kilka lat. Mając przed oczami cel, zmierzamy drogą, która powinna dać nam satysfakcję, radość z prostych rzeczy i drobnych sukcesów.Pamiętaj o złotej zasadzie: „czyń drugiemu tak, jak chciałbyś, aby on czynił tobie”. I pamiętaj, że teraz jest twoja kolej. Każdy z nas obiera inną drogę, dokonując wielu wyborów – nawet gdy czasem cel jest podobny, droga do niego jest zupełnie różna. Każdy z nas ma inne predyspozycje, cechy charakteru oraz różnorodne wzorce wychowania w dzieciństwie, które odbijają się trwale na dorosłym życiu. Mimo iż cele z pozoru mogą wydawać się zupełnie różne, jedno je łączy – każdy pragnie i dąży do szczęścia.

Czy droga, którą idę, doprowadzi mnie do szczęścia?

Tak samo droga, jak i cele często pod wpływem wielu czynników ulegają zmianie. Obieramy inny kurs lub zawracamy, jeśli nasz pierwotny cel stanie pod znakiem zapytania. Tylko czas może zweryfikować nasze decyzje i wybory. Ważne jednak jest poczucie, czy jesteśmy szczęśliwi – niezależnie jak bardzo nasze cele się zmienią oraz jak zawiła będzie droga. Ważne, aby również pamiętać, że w życiu piękne są tylko chwile – dlatego nie pozwól uciec chwili, w której możesz kogoś uszczęśliwić, a tym bardziej siebie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.