FB Twitter

Wywiad z Pawłem Kordosem – Warszawskie Dni Informatyki

| 0 komentarzy

27 i 28 marca odbyła się VIII edycja Warszawskich Dni Informatyki. W tych dniach Wydział Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej zmienił się w prawdziwą skarbnicę wiedzy o IT. Zainteresowani mogli posłuchać ciekawych prelekcji, wziąć udział w warsztatach i konkursach, zajrzeć na targi pracy, spotkać osobistości ze świata informatyki, porozmawiać z uczestnikami, wymienić się spostrzeżeniami z kolegami z branży czy wreszcie odpocząć i poczęstować się dobrą kawą. Wydarzenie to co roku skupia najbardziej cenionych pracodawców polskiej Technologii Informacyjnej. W tym roku wśród wystawców znalazły się m.in. takie organizacje jak: meet.js, Zaufana Trzecia Strona, Data Science Warsaw czy Google Developers Group. To, co od razu rzucało się w oczy, to ogromna grupa młodych ludzi. W dzisiejszych czasach, w dobie komputerów, Internetu i aplikacji, praca w branży IT jest niezwykle atrakcyjna. Wirtualny świat stale się rozwija i coraz bardziej kusi możliwościami rozwoju i niezliczonymi ofertami pracy. Nic więc dziwnego, że zainteresowanie informatyką wzrasta w nieprawdopodobnym tempie.

 

Wśród tłumów uczestników udało mi się znaleźć Pawła Kordosa – jednego z głównych organizatorów WDI. W wolnej chwili zdecydował się na udzielenie krótkiego wywiadu.

 

Zuzanna Kulpa: Z roku na rok „największe wydarzenie IT w Polsce” przyciąga coraz więcej młodych ludzi. Skąd wziął się pomysł na to przedsięwzięcie? Pamiętasz, w jaki sposób wszystko się zaczęło?

Paweł Kordos: WDI to już ponadośmioletnia impreza. To wszystko wzięło się z tego, że nie było w Polsce takiej imprezy, która łączyłaby jednocześnie coś dla studentów i coś dla profesjonalistów, a poza tym byłaby w stanie dostarczyć zarówno bardzo duży kontent merytoryczny, jak i pokazać młodym ludziom, jakie mają perspektywy rozwoju, a tym bardziej doświadczonym, jaką wartość stanowią na rynku pracy. Poniekąd chcieliśmy zrobić symbiozę tych wszystkich rzeczy. Jesteśmy tu, gdzie jesteśmy dzisiaj, czyli na praktycznie największej imprezie w Polsce, więc chyba się udało.

 

Kilkadziesiąt patronów medialnych przyłączyło się do wydarzenia, ministrowie pojawili się na otwarciu, a media ogólnopolskie wręcz trąbiły o Warszawskich Dniach Informatyki. Sukces medialny został osiągnięty dzięki tematyce prelekcji czy jednak dzięki osobowościom?

Jeśli chodzi o samą wartość merytoryczną, to bardzo wiele pozytywnych głosów słyszymy o tym, że agenda tegorocznej edycji jest naprawdę bardzo fajna, bo interesuje ona praktycznie całe spektrum IT. Są to osoby rozpoznawalne w branży, bardzo szanowane i rzadko spotykane. Szeroką ścieżką kontaktów staraliśmy się do nich dotrzeć. Myślę też, że odnieśliśmy duży sukces też dzięki temu, że rzeczywiście liczba partnerów naszego wydarzenia, czyli pracodawców, jest olbrzymia, co – jak podejrzewam – stanowi dużą wartość dla każdej osoby, która szuka pracy w IT, a nawet dla takiej, która nie szuka jej, ale chciałaby zobaczyć, co w branży słychać.

 

Czy Warszawskie Dni Informatyki odpowiednie są tylko dla studentów o ścisłych umysłach? Czy raczej każdy może znaleźć coś dla siebie?

Zdecydowanie nie. Nasze wydarzenie jest tworzone również z myślą o profesjonalistach, natomiast poziom samych prelekcji jest bardzo wysoki, zdecydowanie przewyższa poziom szkolny. Myślę, że i ekspertom nie będzie się tutaj nudziło. Jeśli nawet ktoś ma 10 lat doświadczenia w branży, to także może znaleźć mnóstwo wartości dla siebie. Więc nie nazwałbym tego wydarzeniem studenckim – jest to olbrzymia konferencja o całym przekroju społecznym – od ludzi bez doświadczenia, przez młodych juniorów, seniorów, ekspertów, architektów… Dla każdego mamy przygotowane prelekcje.

 

Porozmawiajmy o rynku pracy. Jak to wygląda w praktyce? Czy rzeczywiście zawód informatyka jest tak opłacalny?

Zarobki informatyków to dość popularny temat żartów i plotek (śmiech). Prawdą jest, że w branży występuje olbrzymi popyt na ludzi, a wynika to z tego, że branża nieustannie się rozwija. Jedyne czego brakuje to właśnie doświadczonych ekspertów. Z powodu braku pracowników rosną wynagrodzenia, dlatego zdecydowanie coś w tym jest.

 

Planujecie już IX edycję? Jak długo zajmuje organizacja takiego wydarzenia?

Tak naprawdę kolejną edycję zaczynamy robić tuż po zakończeniu poprzedniej, ponieważ nie jest to wydarzenie, które tworzy się tydzień. Nasz zespół liczy kilkadziesiąt osób, pracujemy kilka ładnych miesięcy i nierzadko nie jest to praca tylko po 8 godzin dziennie. Wymaga to ogromnego wysiłku oraz wielu nieprzespanych nocy, szczególnie w ostatnim czasie. Duży effort, ale chyba warto.

 

Na koniec udziel, proszę, rady dla młodych ludzi zainteresowanych pracą w branży IT. Dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę i stawiają pierwsze kroki w tym świecie.
Nie bałbym się rozwijać, próbować nowych rzeczy, korzystać z dostępnych źródeł. Jeśli jesteście programistami, to dzielcie się swoim kodem, wrzucajcie na GitHuba, pytajcie, korzystajcie z różnego rodzaju forów i ciągle się rozwijajcie. Nie ma się czego bać, należy czerpać wiedzę z każdego dnia. Zarówno Frameworki, jak wszystkie te środowiska szybko się zmieniają, więc trzeba to śledzić. Myślę, że to jest klucz do bycia programistą pełnym sukcesu.

Dziękuję i życzę powodzenia w następnych edycjach!

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.