FB Twitter

Poznajcie zespół LemON

| 1 komentarz

Powstali spontanicznie, wygrali program Must Be The Music, nagrywają emocjonalne utwory, są samowystarczalni, mają niesamowitą wrażliwość, a wokalista – oprócz tego – może pochwalić się łemkowskim pochodzeniem.

Jak to wszystko się zaczęło?

Historia grupy rozpoczyna się w roku 2012. Sytuacja, która doprowadziła do jej założenia, miała jednak miejsce pod koniec 2011 roku. To właśnie wtedy Igor Herbut – obecny wokalista zespołu – podjął jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Razem ze swoim kuzynem Adamem Horoszczakiem poszedł bowiem na pre-casting do programu typu talent showMust Be The Music. Gdy wszedł do sali i zaczął śpiewać, jury nie pozwalało mu skończyć. Zaśpiewał nie jeden, a kilka utworów. Dlaczego? „Dzień dobry, jestem Łemkiem” – w taki sposób się przywitał – a potem śpiewał w swoim ojczystym języku. Nic więc dziwnego, że jury nie wiedziało, co się dzieje, i chciało, żeby trwało to dłużej. Pierwszy etap przesłuchań zakończył się sukcesem. Gdy Igor dostał się na casting, postanowił założyć zespół i brać udział w dalszych etapach programu razem z nim. Bardzo szybko skontaktował się z kilkoma znajomymi chłopakami, którzy nie znali się wzajemnie. Niezwykle zaskakujący jest fakt, że przed występem nie została zrobiona ani jedna próba, ponieważ nie było czasu, żeby ją zorganizować. Po raz pierwszy tych sześciu mężczyzn zagrało ze sobą na żywo, na scenie. Jaki był tego efekt? Przejście do następnego etapu programu, a następnie do kolejnego itd. W ten sposób zespół doszedł do finału Must Be The Music, który wygrał w maju 2012 roku. W dwóch ostatnich etapach show widzowie mogli poznać jeden z łemkowskich utworów LemONa, pt. Dewiat (pol. Dziewięć). Obecny skład zespołu to: Igor Herbut – wokal i pianino, Piotr „Rubens” Rubik – gitara elektryczna i akustyczna, Piotr Kołacz – bas, Piotr Walicki – instrumenty klawiszowe oraz Tomasz „Harry” Waldowski – perkusja. Ten skład różni się od początkowego, w 2013 roku do zespołu dołączyli bowiem wspomniani gitarzysta i perkusista, którzy zastąpili swoich „poprzedników” – Adama Horoszczaka i Piotra Marię Budniaka. Nieco później z zespołem pożegnał się także Andrzej Olejnik, który grał na skrzypcach.


LemON – cytryna? Nie, to nie jest takie proste

Nazwa zespołu w pierwszej chwili kojarzy się z angielskim słowem lemon, oznaczającym cytrynę, szczególnie kiedy nazwę tę tylko się słyszy. W tym przypadku chodziło jednak o coś zupełnie innego. Już sama pisownia może wzbudzić wątpliwości co do znaczenia. No dobrze, więc jeśli nie cytryna, to co takiego? Jak już wspomniałam, wokalista jest Łemkiem. Nazwa LemON składa się z dwóch części: „Lem” to skrót od Lemkovyny, czyli określenia dawnych terenów, które zamieszkiwali Łemkowie, po łemkowsku oznacza również “tylko”, „ON” nawiązuje natomiast do angielskiego wyrażenia „turn on” czyli „włączać”. W ten sposób powstaje “tylko włącz” – właściwe tłumaczenie nazwy zespołu, która, jak widać, jest oryginalna i wskazuje na łemkowskie pochodzenie Igora. Podkreślone zostało w niej to, co jest bardzo ważne dla zespołu. Jest to prośba skierowana w stronę odbiorców, by nie oceniali twórczości, zanim się z nią nie zapoznają – by najpierw posłuchać, spróbować zrozumieć, a dopiero później wyrazić swoje zdanie, które wcale nie musi być pozytywne, powinno mieć jednak jakieś podstawy.

Łemkowie, czyli kto?

Wiele osób na pytanie „Czy wiesz, kim są Łemkowie?” odpowiada, niestety, przecząco. Konieczne jest więc wyjaśnienie. Łemkowie to mniejszość etniczna, czyli taka, która nie ma swojego państwa. Teorie co do ich pochodzenia są bardzo różne, najczęściej mówi się o Beskidzie Niskim. Kiedyś zamieszkiwali Łemkowynę, lecz na skutek przesiedleń zostali rozproszeni po różnych krajach, przede wszystkim Ukrainie i Polsce. Mają oni własną kulturę i flagę oraz swój język. Flaga łemkowska jest niebiesko-pomarańczowo-zielona. Niebieski to kolor nieba, pomarańczowy – pól, a zielony – łąk. Barwy flagi podkreślają harmonię w świecie natury, pomiędzy jego różnymi elementami. Język łemkowski przypomina trochę polski i ukraiński, alfabetem jest natomiast cyrylica. Wokalista zespołu LemON za każdym razem podkreśla swoje pochodzenie, a poza tym wiele opowiada o zwyczajach, tradycji i swoich korzeniach. Nie chce, żeby ta kultura została zapomniana, chociaż już teraz widzi, że młodzi Łemkowie nie mają tak dużego poczucia własnej tożsamości. On mimo to dba, żeby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o Łemkach i poznało ich kulturę. Przez długi czas na każdym koncercie czy nawet krótkim występie, na jego mikrofonie wisiała łemkowska flaga. “Łemkowskiego ducha” słychać też w twórczości zespołu, który nagrał w tym języku kilka utworów – Litaj ptaszko (pol. Leć ptaszyno), Dewiat (pol. Dziewięć), Fantasmagoria – to autorskie kompozycje, Pid oblaczkom (pol. Pod okienkiem) – własne wykonanie pieśni ludowej, śpiewane akapella, Tycha nicz to natomiast łemkowska wersja kolędy Cicha noc, której swoje wykonanie zespół zamieścił na specjalnej zimowo-świątecznej płycie, pt. Etiuda zimowa. Warto wspomnieć, że Łemków cechuje właściwość głosu, zwana polifonicznością. Polega ona na tym, że jeden człowiek do jednej melodii potrafi stworzyć kilka kolejnych głosów. Częściowo jest to spowodowane tym, że w cerkwiach – do których chodzą prawosławni Łemkowie – jedynym „instrumentem” jest ludzki głos. Żartobliwie mówi się, że dwóch Łemków to już chór. Kolejną ważną kwestią jest określenie jednego człowieka pochodzenia łemkowskiego – mężczyzna to Łemko, kobieta – Łemkini.

Twórczość

Zespół jest obecny na rynku muzycznym od 2012 roku. Jego utwory są trudne i wymagające dla odbiorców, bardzo emocjonalne, oparte w większości na prawdziwych doświadczeniach wokalisty. Każdy może się z nimi utożsamić, odnaleźć w nich siebie, swoje przeżycia. Istotna jest również ich uniwersalność – interpretacja zależy od słuchacza. Każdy może mieć nawet kilka interpretacji danego utworu, i to jest piękne. Igor Herbut, pisząc teksty o swoich przeżyciach, często bolesnych, otwiera się na wszystkie osoby, które będą tego słuchały. Wymaga to od niego dużej odwagi, ponieważ reakcje ludzi mogą być bardzo różne. I takie też są. Nie wszystkim podoba się taka muzyka. Żeby wiedzieć, o czym ona jest, trzeba zrozumieć emocje tych, którzy je nagrali. I trzeba mieć odwagę, żeby w tekstach odnaleźć siebie. Przekaz jest naprawdę głęboki. Podczas słuchania ich utworów najlepiej skoncentrować się tylko na nich, pozwolić sobie przez jakiś czas jedynie na odbiór muzyki, na refleksje. Gdy będziemy robić w tym czasie coś jeszcze, to prawdopodobnie nie zrozumiemy tego tak dobrze. Trzeba dodać, że zespół jest samowystarczalny – tworzą muzykę bez udziału osób trzecich. Co to oznacza? Teksty pisze głównie wokalista, a o muzykę dbają wszyscy razem. Debiutancka płyta pt. LemON miała premierę 27 listopada 2012 roku. Po pewnym czasie uzyskała ona status platynowej. Single z tego albumu to Napraw, Nice (wymowa: Nis) Będę z Tobą. Do każdego z nich powstał teledysk. Mają one także po dwie wersje: radiową i płytową. O ile w przypadku Będę z Tobą różnice nie są zbyt duże, o tyle przy pozostałych dwóch utworach znacznie się różnią. Ich sens się nie zmienia, zostaje on jednak rozszerzony. Obecnie bardziej znane są wersje radiowe, ale „radiowy” w tej sytuacji nie oznacza „łatwiejszy do zrozumienia”, a nawet wręcz przeciwnie. Ze względu na połączenie języka polskiego oraz łemkowskiego ciekawe jest również Teplo (pol. Ciepło). Niecały rok po premierze tej płyty – 12 listopada 2013 r. – ukazała się jej reedycja. Została ona uzupełniona właśnie o wersje radiowe, a także nagrania kilku piosenek w wyjątkowych aranżacjach. Do płyty CD dołączono także DVD, które zawiera krótki film pokazujący ważne momenty z życia zespołu, cztery teledyski oraz trzy pamiętne wykonania  na żywo.  Premiera drugiej płyty pt. Scarlett odbyła się 24 listopada 2014 roku. Od razu pojawiły się jej dwie edycje –  zwykła i specjalna. Ta druga rozszerzona została o 2 utwory w wersji akustycznej, a do płyty CD dołączone zostało DVD z wszystkimi teledyskami oraz minikoncert akustyczny, zarejestrowany podczas nagrywania płyty. Niezwykle szybko, bo już po kilku miesiącach pokryła się ona platyną. Single z tej płyty to: Ake, Lwia część, Jutro, Spójrz oraz tytułowa Scarlett. Do wszystkich zostały nagrane teledyski. Piosenki można interpretować jako pewną całość lub pojedynczo. Łączą się one ze sobą, ale mają sens również bez kontekstu. Warto odnaleźć nasz sposób rozumienia tych utworów. Płyta jest zróżnicowana muzycznie i emocjonalnie. Jak widać, co roku ukazywała się nowa płyta. 13 listopada 2015 roku ukazał się album zimowo-świąteczny. Pamiętajmy szczególnie o tym, że jest to właśnie płyta zimowa, nie tylko świąteczna. Znajdują się na niej utwory w czterech językach – polskim, łemkowskim, ukraińskim i białoruskim. Zespół nagrał kilka kolęd oraz autorskich kompozycji. Single z tej płyty to: Do Świąt Grudniowy – oczywiście razem z teledyskami. Płyta jest utrzymana w spokojnym, nastrojowym klimacie. Znajdują się też takie piosenki, które są bardziej dynamiczne. Obok tych radosnych, spokojnych i pełnych ciepła pojawiają się takie, w których słychać ból i cierpienie, a muzyka wywołuje strach. Co bardzo ważne, płyta została nagrana od razu, bez żadnych poprawek. Tak jak nagrali za pierwszym razem, tak zostawili. Chcieli pokazać słuchaczom jak najwięcej swoich emocji i pierwszych pomysłów, przekazać to, co czuli w chwili nagrywania. Później nastąpiła dłuższa przerwa, gdyż nowy krążek ukazał się dopiero 24 marca 2017 roku. Warto jednak było czekać, oj warto. Tu rozpoczyna nowy etap w rozwoju zespołu. To całkowicie odmienna płyta od wszystkich, które ukazały się do tej pory. Jest intymna, dużo bardziej wymagająca od słuchacza, a single nie utrzymywały się zbyt długo na listach przebojów ze względu na to, że nie są one przeznaczone do radia. Teledysków doczekały się Akapit, Papier Full Moon, powstało również lyric video do Sowy.

Rosnąca popularność

LemON to przykład zespołu, który zaistniał dzięki wygranej w programie talent show i dalej jest obecny na rynku muzycznym. Nie zniknął ze sceny po nagraniu jednego utworu czy kilku, tylko cały czas się rozwija i staje coraz bardziej popularny. Coraz więcej osób zaczyna doceniać tę muzykę, chodzić na koncerty i, przede wszystkim, rozumieć tę twórczość, która do łatwych nie należy. Zespół ma oficjalny fan club, do którego należą osoby w różnym wieku i różnej płci. Każdy może do niego dołączyć. W dodatku członkowie zespołu są otwarci na fanów, znajdują czas po koncertach dla wszystkich, jeśli tylko mają taką możliwość. Można z nimi bez problemu, na spokojnie, zamienić kilka słów, wziąć autografy i zrobić zdjęcia. Atmosfera na koncertach jest niesamowita. Od długiego czasu bilety rozchodzą się bardzo szybko (nawet na 2,5 tygodnia przed wydarzeniem) i nie wszyscy zdążają je kupić.  Oczywiście na taką popularność zespołu wpływa częsta obecność Igora w mediach, ale nie tylko. LemON jest prawdziwy w tym, co robi, członkowie zespołu są wrażliwi oraz skromni. Widać, że muzyka to ich pasja. Kochają to, co robią, i chcą być zrozumiani przez jak najwięcej osób. Otwartość też, jak najbardziej, pomaga, ponieważ dzięki niej odbiorcy mogą lepiej poznać zespół, dla którego kontakt z fanami (których niezwykle cenią) jest bardzo ważny. Pomiędzy zespołem a fanami nawiązała się prawdziwa więź. Warto poznać twórczość zespołu LemON, do czego namawiam Was wszystkich – turn on!

Jeden komentarz

  1. Tego słowa znów potrzebowałam,dziękuję.cheap custom essays

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.