FB Twitter

Czy „Atak paniki” to odpowiedź na „Dzikie historie”?

| 0 komentarzy

20 listopada w Kinie Kultura odbyło się wręczenie nagrody „Perspektywa” im. Janusza „Kuby” Morgensterna, której laureatem, za film Atak paniki, został Paweł Maślona. Wyróżnienie to przyznaje się debiutującym reżyserom, którzy odznaczają się potencjałem pozwalającym na rozwój w przyszłości. W skład jury wchodzą: Krystyna Cierniak-Morgenstern, Jacek Bromski, Michał Kwieciński, Agnieszka Odorowicz oraz Grażyna Torbicka. Fundatorem nagrody jest Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Paweł Maślona – reżyser i scenarzysta – ukończył reżyserię na Uniwersytecie Śląskim. Zanim otrzymał „Perspektywę” za Atak paniki, został uhonorowany m.in. w Szanghaju na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym za Zaćmienie i w Monachium na The International Festival of Film Schools, podczas którego odebrał nagrodę dla Młodych Talentów The Young Talent Award za Tylko dla Obłąkanych. Krótkometrażowa Magma, film dyplomowy, została doceniona na Palm Springs ShortFest oraz otrzymała główną nagrodę w Konkursie Młodego Kina podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Maślona był również finalistą II edycji „Talentów Trójki” w kategorii Film i współscenarzystą Demona Marcina Wrony.

Atak paniki to wielowątkowa opowieść o grupie ludzi, których codzienność zamienia się w czyste wariactwo. Wydaje się, że nie łączy ich nic poza niezwykłymi zdarzeniami odmieniającymi życie każdego z nich. Dopiero zakończenie filmu ujawnia związki pomiędzy bohaterami. Widz podczas projekcji poznaje historię wracającego z urlopu małżeństwa, które zamienia się na najgorsze miejsca w samolocie, tym samym, wystawiając swoje nerwy na próbę. Młoda aktorka porno ryzykuje ujawnienie swojej tajemnicy podczas spotkania z przyjaciółkami, które z kolei są świadkami porodu panny młodej na swoim weselu. Psi psycholog, który dotrzymywał towarzystwa małżeństwu, pomaga kobiecie w wydaniu potomka na świat. W tym samym czasie kelner, brat aktorki, próbuje uratować planetę, a walczący z wyrzutami sumienia nastolatek przesadza z marihuaną. Wszystkim nagle puszczają nerwy.

Brzmi znajomo? To możliwe, ponieważ plakat promujący Atak paniki przywodzi na myśl inny film – Dzikie historie. Damián Szifrón w swoim obrazie przedstawia historię innej grupy ludzi, która daje upust swoim frustracjom. Tuż przed katastrofą samolotu okazuje się, że pasażerowie znają tę samą osobę – niespełnionego muzyka. Panna młoda dowiaduje się na weselu, że jej mąż zdradzał ją przed ślubem. Kelnerka rozpoznaje w kliencie człowieka, który zniszczył jej rodzinę, więc szefowa postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Dwóch kierowców toczy bezsensowny pojedynek na środku drogi. Syn znanego milionera powoduje śmiertelny wypadek i ucieka z miejsca zdarzenia; niedługo potem w domu zjawia się policja. Specjalista od ładunków wybuchowych próbuje walczyć z systemem. Ludzie różnie przeżywają upokorzenia, a wiadomo, że cierpliwość ma swoje granice. Niektórzy znoszą przeciwności losu bez słowa skargi, a inni – wybuchają. Dzikie historie właśnie o tym są – co dzieje się, gdy człowiek w końcu powie „dość”. To opowieść również o tym, że w głębi duszy wszyscy pragniemy zemsty za doznane krzywdy, ale nie każdy z nas jest na tyle odważny, by jej dokonać.

Czy Atak paniki to odpowiedź na Dzikie historie? Zadałam sobie to pytanie tuż po seansie polskiego filmu. Nie oglądałam wtedy jeszcze Dzikich historii, lecz pewien niesmak pozostał – a co jeśli to naprawdę plagiat…?

Produkcja argentyńska przedstawia historię sześciu osób, których przygody podzielone są na odrębne fragmenty. Nie są one ze sobą powiązane w żaden sposób, a bohaterowie – spoza swoich części – nie znają się. Film ten składa się po prostu z sześciu skończonych całostek, które tworzą całość. Bohaterowie Ataku paniki są ze sobą związani, o czym widz dowiaduje się pod koniec – na początku odnosi się wrażenie, że to zlepek bezsensownych i przypadkowych przygód. Okazuje się jednak, że nic nie jest takie, jak się wydaje. Wątki panien młodych również są inne – właściwie łączy je jedynie wesele oraz biała suknia.

Oba filmy są jednak świetnie zrealizowanymi komediami, które w groteskowy sposób ukazują zachowanie ludzi w sytuacjach kryzysowych. Reżyserzy pokazują, jak irracjonalnie postępuje człowiek, bawiąc przy tym widzów absurdalnymi scenami oraz zabawnymi dialogami. Odbiorca po skończonym seansie nie ma poczucia obrzydzenia, lecz pozostaje w dobrym nastroju. To obrazy o ludzkich ułomnościach, a także o odkrywaniu samego siebie, bo przecież tymi bohaterami może być każdy… z nas.

Nagrodzony Atak paniki wejdzie do kin 19 stycznia 2018 roku.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.