FB Twitter

Wywiad z Eweliną Budzyńską

| 0 komentarzy

Na instagramie ma 103 tys. obserwatorów, jej kanał na youtubie liczy 8 tys. subskrybentów. Motywuje nie tylko do aktywności fizycznej i racjonalnego odżywiania, ale przede wszystkim do zdrowego podejścia wobec życia, relacji międzyludzkich i samych siebie. Zapraszam na wywiad z Eweliną Budzyńską, znaną jako Lelcia.

Urszula Gruszka: Witam Cię serdecznie, jesteś jedną z nielicznych osób, które obserwując w sieci, chciałam jednocześnie poznać na żywo, dlatego cieszę się, że mogę dziś z Tobą rozmawiać.

Śmiało można stwierdzić, że opanował nas szał bycia fit, liczenia makroskładników, robienia co poranek zdjęcia formy. Instagram stał się platformą promowania jakiś wartości, wyznaczając modę i sposób życia, ale Twój profil wyróżnia się szczególnie. Nie tylko zdjęciami ale i treścią. Motywujesz swoich obserwatorów do nie popadania w skrajności i życiu w pewnej równowadze. Swoją „działalność” prowadzisz wspólnie ze swoim chłopakiem, Piotrkiem. Jak osoby z zewnątrz obierały to, co robisz?

Ewelina Budzyńska: Początki były zwyczajne. Od momentu, w którym zaczęłam trenować na siłowni, dodawałam zdjęcia sylwetki i jedzenia. Rodzice bardzo mnie wspierali i byli ze mnie dumni, to od nich mam pierwsze „lajki” pod zdjęciem. Bliżsi znajomi także dobrze zareagowali. W gruncie rzeczy nie mam wielu hejterów, może dlatego, że trafiam do świadomych odbiorców.

Urszula Gruszka: Uważasz, że dużą rolę w budowaniu swojej tożsamości wśród młodych osób, szczególnie młodych dziewcząt odgrywają portale społecznościowe?

Ewelina Budzyńska: Myślę, że nawet bardzo. Trzeba jednak znaleźć rozróżnienie pomiędzy życiem internetowym a rzeczywistością. Ja na swoim profilu pod zdjęciem staram się dodawać jaką treść, aby to nie było tylko zdjęcie. Znam wiele dziewczyn, które boją się pić wodę, żeby waga nie była wyższa. Jeszcze większym problemem jest kształtowanie psychiki dziecka, które od najmłodszych lat wmawia sobie, że jest nieatrakcyjne. Instagram nie powinien być wytyczną a pewnego rodzaju inspiracją. Dla przykładu, zdjęcie pięknej potrawy to efekt wielu przygotowań. To odpowiednie naświetlenie, dekoracje (które po zrobieniu zdjęcia są zdejmowane), filtry. W internecie pokazujemy to, w jaki sposób chcemy, aby inni nas widzieli.

Urszula Gruszka: Filmiki nagrywasz wraz z chłopakiem, czy nie rywalizujecie trochę ze sobą?

Ewelina Budzyńska: Rywalizacją to nie jest, a raczej wzajemnym uzupełnianiem się. Piotrek rozwija swoją wiedzę przede wszystkim w kwestiach treningów, a ja w kwestii żywienia. Gdy mam problem, Piotrek mi wszystko tłumaczy i ten sposób nawzajem się rozwijamy. Wspieramy się i kibicujemy sobie nawzajem.

Urszula Gruszka: Czy masz osobę z internetu, która zainspirowała Ciebie lub z którą utożsamiasz się z poglądami?

Ewelina Budzyńska: Wiele osób na Instagramie obserwuję, a jedną z nich, którą cenie jest Alexia Clark. Lubię osoby, które mają dużą wiedzę, ich profile nie są wtedy tylko przeglądem zdjęć, a mogą też coś wnieść w nasze życie.

Urszula Gruszka: Ostatnio byłaś w Budapeszcie, na zaproszenie marki Nike na wspólny trening i sesję zdjęciową. Jak udał się wyjazd?

Ewelina Budzyńska: Z początku bałam się, ale była to jedna z nielicznych dobrych decyzji. Był to taki pierwszy wyjazd bez Piotrka, bo wszystko dotychczas robiliśmy razem. Było rewelacyjnie, spotkałam tak wiele dziewczyn, które były różnorodne. Każda z nas była inna i zajmowała się inną dyscypliną, to było bardzo inspirujące doświadczenie. A głównym przesłaniem tego wyjazdu było, aby uwierzyć w to, że  możemy więcej!

Urszula Gruszka: Czy chciałabyś coś zmienić w swoim życiu?

Ewelina Budzyńska: Myślę, że obecnie jestem w takiej sytuacji,do której zawsze dążyłam. Zawsze coś można zmienić, też nie zawsze wszystko możemy mieć tak, jak chcemy. Ważne, aby być sobą, a nie dążyć do zaimponowania komuś a sobie samym. Najważniejsze to być zadowolonym z siebie.

Lubię mieć dobrze zbilansowaną dietę, ale nie oszukuję tego, że jestem osobą towarzyską i korzystam z życia. Życie mamy jedno, więc nie marnuję tego na realizowaniu oczekiwań innych osób względem mojej osoby. Trzeba w życiu znaleźć równowagę.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.