FB Twitter

CADOLZBURG – MIEJSCE, W KTÓRYM CZAS SIĘ ZATRZYMAŁ

| 0 komentarzy

Moim pierwszym skojarzeniem z Cadolzburgiem, prawdopodobnie już zawsze, będzie łatwość, z jaką można się w nim zgubić. W żadnym wypadku nie zajmuje on dużej powierzchni, natomiast liczba uliczek (szczególnie ślepych) przyprawia już o zawrót głowy…

Bawaria – największy i nieustannie tętniący życiem kraj związkowy Republiki Federalnej Niemiec. Urzeka nie tylko pięknem przyrody czy urbanistyką, ale też kontrastami i nieoczywistością. To właśnie tutaj, tuż obok trzech ogromnych aglomeracji miejskich (Norymberga, Fürth, Erlangen), odkryłam miejsce, którego kompletnie się nie spodziewałam. Miejsce, w którym człowiek cofa się w czasie i dostrzega o wiele więcej.

Cadolzburg został zbudowany na pasie skalistym, z dala od tłumów ludzi i zgiełku, wśród pól i łąk, otoczony lasem. Pełni on także funkcję gminy targowej, jednej z dziewięciu w Bawarii. Taki status nadawano gminom, które były miejscem wymiany handlowej,  skupiały w swych granicach zakłady rzemieślnicze i manufaktury lub w inny sposób wyróżniały się w historii. Historyczne gminy targowe znajdują się jeszcze w Austrii i Tyrolu Południowym.

Po raz pierwszy o Cadolzburgu wspomniano w dokumencie z 1157 roku w kontekście znaczenia tego miejsca dla wymiany towarów i rozwoju handlu na dużą skalę. Przez kilka następnych stuleci miasto określano rajem dla rzemieślników i kupców.

Z uwagi na to, że w ostatnich dniach II wojny światowej znaczna część miejscowości uległa zniszczeniu, większość budynków przeszła gruntowną renowację albo całkowitą odbudowę. Cały proces trwał do 2007 roku, jednak wnętrza zamku, o którym więcej informacji pojawi się za chwilę, udostępniono zwiedzającym dopiero dziesięć lat później. Na terenie całej gminy można spotkać, odtworzone na podstawie dokumentacji historycznej, domy z piaskowca oraz tak zwanego muru pruskiego – widoczne na zdjęciach.

Zabytkiem, który zwraca największą uwagę podróżnika jest bez wątpienia potężny zamek (Burg Cadolzburg), którego najstarsza zachowana część pochodzi z 1250 roku. Wtedy burgrabiowie norymberscy wybudowali tu swoją rezydencję. Później, za czasów dynastii Hohenzollernów, miasto i zamek pełniły funkcję reprezentacyjną, były miejscem ważnych spotkań dyplomatycznych i dyskusji politycznych. W kolejnych wiekach Cadolzburg odgrywał rolę centrum administracyjnego.

Tuż obok zamku znajduje się ogród – choć niewielki, zaskakuje różnorodnością kwiatów, ziół, krzewów i alejkami „narysowanymi od linijki”.

Jak już wcześniej wspomniałam, miasto, dzięki prowadzonej w jego granicach działalności handlowej, bardzo szybko się rozwijało. Tam, gdzie obecny jest handel, oczywiście musi być też rynek. Ten w Cadolzburgu odznacza się piękną bramą wjazdową (Das Obere Tor / Das Brusela) z 1475 roku. Niedaleko niej, spośród niskich budynków, wystrzeliwuje w górę wysoka wieża kościoła ewangelickiego (Markgrafenkirche), którego budowę ukończono w 1287 roku. Warto do niego wejść, choćby po to, by przez chwilę podziwiać proste, wręcz surowe, wnętrze, rzadko spotykane w kościołach znajdujących się na terytorium Polski.

Miasto opuszczałam z lekkim niedosytem, bo z powodu nadciągającej burzy nie zdążyłam obejrzeć wszystkiego. Mój zachwyt utrzymuje się jednak nieprzerwanie przez dwa lata, aż do dzisiaj. Wiem, że, przy okazji odwiedzin ukochanej Norymbergi, wrócę do Cadolzburga, by zapomnieć o teraźniejszości i przeżyć kolejną lekcję historii.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.