FB Twitter

Banga – angolskość w pigułce

| 0 komentarzy

Bangaologia – tak można nazwać prawdziwą naukę. Nie tylko brzmi dumnie, ale i   reprezentuje dziedzinę tak szeroką i interesującą, że można by ją badać przez lata. Przez lata, bo banga przetrwa próbę czasu. W końcu płynie w żyłach Angolczyków, a rodzice przekazują ją dzieciom w genach.

O banga można kręcić filmy dokumentalne, jak ten, który został wyreżyserowany przez Coréon Dú: „Bangaologia, czyli nauka o stylu”. Pierwszy pełnometrażowy film pochodzącego z Angoli reżysera miał swoją premierę na Warszawskim Festiwalu Filmowym, w kraju, w którym o banga nie słyszał nikt. Za zimno tu i za mało ekstrawagancko.

banga1

Źródło: http://wff.pl/gallery/32-wff-day-2

Wszyscy mówią, że banga to próżność. Pewnie i tak. Jednak to też ekspresja siebie i odwaga, którą mają w sobie Angolczycy wychodząc na ulice. W języku polskim nazwalibyśmy to seksapilem albo wyczuciem stylu – najczęściej jednym i drugim. Lizbońskie ulice, szczęśliwie wypełnione imigrantami z Angoli, emanują bangą. To ona odzywa się w nich za dnia przez misternie dobrane stroje, skrojone na miarę garnitury i mieniące się wszystkimi kolorami świata koszule. Wieczorami zaś wyraża się bangę w tańcu. Angolczycy stawiają mniejsze kroki ? nie tylko z powodu ściśle dopasowanych spodni opinających pośladki, ale i filozofii życia, według której mniej, to czasem więcej.

Sama banga w filmie jest jednak punktem wyjścia dla dużo szerszego zjawiska, jakim jest zainteresowanie afrykańską modą w innych rejonach świata. Coréon Dú wypatruje śladów wpływów z Angoli w Lizbonie i w Nowym Jorku – od niszowych środowisk artystycznych po prestiżowe pokazy mody. Oddaje głos zarówno trendsetterom z Afryki, ludziom, którzy „mają banga”, socjologom oraz wielbicielom i znawcom estetyki i kultury afrykańskiej.

W Angoli skrajna bieda spotyka się z bogactwem. Stolicą podziałów jest Luanda. Tradycje mieszają się tu z nowoczesnością i oryginalnością. Moda jest ważna niezależnie od klasy społecznej, choć sposób wyrażania banga jest już ściśle związany z grubością portfela i pochodzeniem. Samym podziałom społecznym reżyser nie poświęca jednak wiele miejsca skupiając się na znaczeniu banga dla społeczności.

banga2

Źródło: http://coreondu.com/#watch

Banga jest indywidualna i prywatna. Jest też czymś zbiorowym – osoby, które w filmie wypowiadają się przed kamerą, nazywają ją cechą narodową Angolczyków. Bywała również demonstracją wolności, nie tylko indywidualnej, ale i politycznej. Rodzice i dziadkowie tłumili w sobie banga. Nie mogli wyrażać swojego pochodzenia przez wygląd. Nie tylko strojne angolskie kreacje, ale też lokalne dialekty i tradycje były tłumione przez portugalskiego kolonizatora do lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Po wyzwoleniu w 1975 roku mieszkańcy Angoli pewnie wyszli na ulice. Często właśnie poprzez strój demonstrowali przywiązanie do swojej ojczyzny.

Coréon Dú przywiózł trochę banga ze sobą. Wszedł na salę z gracją osoby, która o stylu wie wszystko. Miał to coś, czym wyróżniali się angolscy muzycy, którzy dusznymi popołudniami śpiewali na ulicach Lizbony. W kolorowych koszulach z nostalgią wspominali kraj przodków, wielkiej historii, małych kroków i błyszczących butów.

banga3

Źródło: http://coreondu.com/#watch

Autor: Maria Dybcio

Studentka stosowanych nauk społecznych, ?prawie? absolwentka studiów wschodnich. Wielbicielka literatury faktu i Polskiej Szkoły Filmowej. Zafascynowana Kaukazem i Bałkanami. Zakochana we wszystkim, co warszawskie. Dla SEDNA odkrywa nieznane zakątki Warszawy i śledzi aktualne festiwale filmowe.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.