FB Twitter

Kukułcze gniazda według Goffmana, odc. 2: Cudowne dziecko

| 0 komentarzy

W pierwszym tekście z cyklu ?Kukułcze gniazda?, ?Instytucje totalne? Ervinga Goffmana były przyczynkiem do analizy szpitala psychiatrycznego przedstawionego w powieści Kena Keseya pt. ?Lot nad kukułczym gniazdem?. Mieliśmy więc do czynienia z instytucją podobną do znanych nam z rzeczywistości i należącą do tej samej kategorii, którą na potrzeby swojej pracy badał Goffman. W tym (a najprawdopodobniej także w następnym) artykule pochylę się nad nie tylko całkowicie fikcyjnym, ale także zmyślonym już po śmierci Goffmana, miejscem odosobnienia.

Większość akcji uhonorowanej nagrodami Nebula (1985) i Hugo (1986) powieści science-fiction ?Gra Endera? Orsona Scotta Carda rozgrywa się bowiem w umieszczonej na orbicie okołoziemskiej Szkole Bojowej, o tyle specyficznej, że przeznaczonej dla dzieci.

            Z zarysu fabuły książka wygląda dość space operowo: zagrożona inwazją kosmicznej rasy robali ludzkość zmuszona jest dokonać eksterminacji wroga. Bronią ostatniej nadziei jest tytułowy Andrew ?Ender? Wiggin ? cudowne dziecko cechujące się ogromnym geniuszem strategicznym i psychologicznym. Osią fabuły nie jest jednak sama międzygwiezdna wojna, ale historia głównego bohatera, a zwłaszcza proces przygotowania go do roli dowódcy i zbawcy ludzkości oraz ewolucja psychiki dziecka w związku z wyznaczoną mu rolą. W tle widzimy zaś świat dorosłych, bezwzględnych wobec dzieci i samych siebie w oddalaniu pozaziemskiego zagrożenia, które okazuje się być jedynym spoiwem światowego pokoju. ?Gra Endera? to opowieść o odebranym dzieciństwie, dylematach etycznych w obliczu zagłady oraz o zbiorowej paranoi.

okładka

            W Szkole Bojowej kilkuletni Ender nie wyróżnia się wiekiem. Szkolone są tutaj wyłącznie dzieci mające od sześciu do mniej więcej piętnastu lat, spośród których zostaną wyłonieni oficerowie ostatniej wojny z robalami. Równolegle ze szkoleniem wojskowym realizowane są normalne przedmioty szkolne. Kadeci najpierw trafiają do korpusu Starterów, trenujących przede wszystkim na symulatorach oraz uczących się teorii strategii i walki. Po jakimś czasie awansują i zostają przeniesieni do jednej z ?armii? ? czterdziestoosobowych zespołów toczących między sobą treningowe walki w stanie nieważkości, tworzących coś w rodzaju w ligi. Po ukończeniu nauki w Szkole Bojowej kadet może trafić do innej szkoły prowadzonej przez Międzygalaktyczną Flotę (z nazwy poznajemy dwie: Szkołę Taktyki i Szkołę Dowodzenia, choć być może autor lub tłumacz wykazał się niekonsekwencją i chodzi o tę samą placówkę).

Dla ?totalności? Szkoły Bojowej ważna jest jej hierarchia. Po pierwsze, istnieje wskazywany przez Goffmana, jako jedna z najważniejszych cech instytucji totalnych, sztywny podział na personel (dorosłych) i podwładnych (dzieci). Przy czym rozkazy dorosłych przekazywane są tutaj na karteczkach, a nadzór odbywa się przy pomocy wszędobylskich kamer ? podwładni widują personel stosunkowo rzadko, głównie podczas lekcji, posiłków lub w sytuacjach kryzysowych. Po drugie, istnieje podział na Starterów i starszych ? ci drudzy nie chcą raczej utrzymywać kontaktów z młodszymi, stanowi to dyshonor i powód do drwin. Po trzecie wśród starszych wyróżnioną pozycją cieszą się mianowani przez dorosłych dowódcy poszczególnych armii, podzielonych ponadto na plutony, którymi też ktoś dowodzi (z nominacji dowódcy armii). Ciekawe jest to, w jaki sposób na hierarchię nakładają się różnice wieku. W dzieciństwie człowiek rozwija się bardzo szybko, toteż Starterzy różnią się od starszych nie tylko stopniem i metryczką, ale także wyglądem, siłą i sprawnością intelektualną. Dowódcy armii i plutonów są z reguły starsi i więksi od szeregowców. Ogromna przepaść pod tym względem dzieli podwładnych i personel.

            Pisząc o ?Locie?? wspominałem o nawróceniu i nieprzejednaniu, czyli opisywanych przez Goffmana taktykach adaptacji do rzeczywistości instytucji totalnych stosowanych przez bohaterów tamtej powieści. W ?Grze Endera? personel Szkoły Bojowej świadomie programuje podwładnych w taki sposób, aby przyjęli oni taktykę kolonizacji, czyli wzięcia instytucji za całe uniwersum i wyzyskiwania jej w taki sposób, aby przy wykorzystywaniu dostępnych w niej środków osiągnąć maksymalną możliwą satysfakcję. Ściślej: administracji szkoły chodzi o to, aby sama gra ? czyli bitwy między armiami ? stała się jedyną ambicją kandydatów na dowódców w prawdziwej wojnie. Dlatego spośród praktyk udręczania Ja najważniejszymi są tutaj odcięcie pępowiny i odzieranie. Pierwsze polega na odizolowaniu pensjonariuszy od świata zewnętrznego i wyrwanie z dotychczasowych ról społecznych. W Szkole Bojowej izolacja jest bardzo szczelna: personel uniemożliwia kadetom korespondencję z rodziną (nie wspominając o przyjaciołach) i przez wiele lat nie wydaje przepustek. Z przyczyn technicznych niemożliwe są także odwiedziny. Odarcie również ma charakter radykalny: sypia się nago. Mundury i skafandry należą do poszczególnych armii, między którymi żołnierze są wymieniani. Jedynym osobistym przedmiotem kadeta jest służący do nauki komputer, przy czym i on stanowi własność instytucji. W ten sposób rywalizacja sportowa staje się jedynym sposobem na wyróżnienie się pośród innych, odniesienie sukcesu lub porażki oraz zbudowanie własnego ego. Na tym polu personel odnosi sukces ? słowa Dinka Meekera, dowódcy plutonu Endera w Armii Szczura wskazują wręcz, że gra uzależnia. Praktyki czyniące z gry ?sens życia? uczniów wzbudzają w nich uczucie wrogości względem nauczycieli, lecz jednocześnie istniejący podział na armie i rywalizacja między nimi antagonizuje kadetów między sobą, co wydaje się być dobrym zabezpieczeniem przed wybuchem ewentualnego buntu.

            Ender znajduje się w tym wszystkim w szczególnej sytuacji. Tytułowy bohater szkolony (czy wręcz wychowywany) jest na głównodowodzącego kluczowej dla istnienia gatunku ludzkiego operacji. W przeświadczeniu dorosłych, rola przypisana cudownemu dziecku wymaga wykształcenia w nim pewności siebie i umiejętności samodzielnego radzenia sobie nawet w najbardziej kryzysowych sytuacjach oraz rozbudzenia instynktu agresji, który wrażliwy chłopak tłumi w sobie, chcąc się odróżnić od sadystycznego brata. Z tego powodu protagonista powieści staje się obiektem szeregu pozornych gratyfikacji, w istocie pogarszających jego sytuację.

            Pierwsza z nich przychodzi zaraz po tym, jak Ender ? prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu ? opuszcza pole ziemskiej grawitacji. Pułkownik Graff, główny administrator szkoły, w obecności grupy dziewiętnastu świeżo upieczonych Starterów przeciwstawia ich rzekomej głupocie niebywałą inteligencję chłopca i stawia go na pozycji swojego pupila. W ten sposób Graff wywołuje w innych kadetach zawiść wobec Endera, co bardzo szybko prowadzi do konfliktu między głównym bohaterem a liderem grupy pozostałych dzieci ? Bernardem.

            Gdy tylko pozbawionemu wsparcia Wigginowi udaje się skompromitować przeciwnika i znaleźć w grupie Starterów przyjaciół, decyzją Graffa zostaje on przedwcześnie przeniesiony do Armii Salamandry i staje się jej najmłodszym oraz najsłabszym członkiem. Bonzo Madrid, dowódca salamander, początkowo widzi w nim piętę achillesową swojego oddziału, a potem ? w miarę jak Ender robi postępy podczas ponadprogramowych treningów, których dowódca chciałby, ale nie może zabronić ? zagrożenie. Geniusz głównego bohatera po raz kolejny zostaje wykorzystany przeciwko niemu i po raz kolejny zostaje on wyrwany z miejsca, w którym wreszcie, jak sam to przy którejś okazji ujmuje, ?życie stało się do wytrzymania?. Schemat ten będzie się powtarzał aż do ostatecznego starcia z robalami.

            Stosując tę strategię pułkownik Graff osiąga wszystkie zamierzone cele. Ender cały czas musi się mierzyć z nowymi niebezpieczeństwami, raz staje nawet w obliczu zagrożenia życia. Nie może przy tym liczyć na niczyje wsparcie, dzięki czemu uczy się samodzielnego rozwiązywania problemów. Jednocześnie częste awanse i bardzo szybkie uzyskanie rangi dowódcy Armii Smoka zdają się potwierdzać geniusz Wiggina. Przez cały czas spędzony w Szkole Bojowej cudowne dziecko, w ten czy inny sposób, jest z kimś w ostrym konflikcie, co wyzwala w nim potrzebną oficerowi agresję. W konsekwencji Międzynarodowa Flota zyskuje dowódcę doskonałego. Ludzkość w warunkach laboratoryjnych tworzy sobie ? przykłady przywołane przez Graffa ? kogoś na miarę Napoleona lub Aleksandra Wielkiego. Zrujnowaną psychiką dziecka można się zająć, gdy skończy się wojna.

            Pobyt w instytucji totalnej ? niezależnie od jej typu ? potrafi silnie odbić się na mentalności osoby dorosłej, a co dopiero kilkuletniego dziecka. Przypadek Endera jest szczególny nie tylko ze względu na jego specyficzną rolę i stosowane wobec niego środki ?wychowawcze?, ale także za sprawą ponadprzeciętnej inteligencji chłopca. Geniusz Andrew Wiggina to wątpliwe zbawienie ludzkości i wielkie przekleństwo człowieka ? głębsza refleksja nad działaniem nauczycieli i sensem oraz wymiarem etycznym całej misji pogłębia rany zadane Enderowi przez ostre szkolenie. Z drugiej strony, jak to często bywa, trauma nadaje sens jego życiu. U Carda wszak wszystko ma drugą stronę. Szkoła Bojowa została w końcu stworzona nie przez kaprys, ale z mniej lub bardziej uzasadnionego poczucia dziejowej konieczności, wbrew protestom i w najszczytniejszym z wyobrażalnych celów.

Autor: Łukasz Pawlak

Socjolog hybrydowy, student Uniwersytetu Warszawskiego. Dla ?Sedna? pisze głównie o książkach. Swoją pasję do literatury pięknej odkrył po tym, jak fascynacja kontrkulturą lat 60-tych zaprowadziła go do bitników.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.