FB Twitter

Felieton o lekkim zabarwieniu politycznym

| 0 komentarzy

?Sedno? jest gazetą apolityczną. Redaktorzy nie opowiadają się za żadną ze stron, co gorsza o polityce w ogóle się nie pisze. A szkoda, bo gazeta, szczególnie uniwersytecka, nie powinna jedynie służyć rozrywce, a nakłaniać do myślenia i prowokować do dyskusji[1]. Tym razem redaktor naczelna postanowiła jednak zrobić wyjątek i opublikować felieton o lekkim zabarwieniu politycznym. Chwała jej za to!

Wybory

Posłowie PiS przepowiadają wygraną w wyborach parlamentarnych, posłowie PO dystansują się od przegranego, a Kukiz rośnie w siłę. Tak wygląda powyborcza rzeczywistość. Kampania prezydencka była naznaczona obietnicami bez pokrycia i wątpliwą retoryką. Przeszkadzała stronniczość mediów i nieudolne prowadzenie debat. Komorowskiego zgubiła próżność i kardynalne błędy sztabu wyborczego, dodatkowo musiał zapłacić za niekompetencję obozu rządzącego. Duda wygrał dzięki świeżości i przebłyskowi geniuszu Kaczyńskiego, poza tym sprawnie żonglował wizerunkiem Jana Pawła II i wartościami narodowymi. Wybory prezydenckie teoretycznie niczego nie zmieniły, ale zapowiedziały rychły przewrót na scenie politycznej.

Koniec

Zapowiadało się nawet obiecująco. Felieton z pozoru ciekawy, chociaż temat już dawno się przejadł. Wstęp odważny, nieco zadziorny, może trochę niegrzeczny. Krótkie, rzeczowe podsumowanie kampanii prezydenckiej w pierwszym akapicie. Dobór słów poprawny, całość przejrzysta i zrozumiała. Dalej miało być o niskiej frekwencji i obywatelskim obowiązku, a raczej jego braku. O (niedoskonałej!) demokracji, (pozornej?) wolności, (wątpliwej!) tolerancji, (bezpodstawnym?) strachu, (społecznej?) odpowiedzialności, (zawłaszczonym?) patriotyzmie i (ideologicznej!) wojnie. Wszystko ubrane w poważne słowa, pretensjonalne i patetyczne.

Lament

Wszystko to okazało się jednak niezwykle smutne i nic więcej nie napisałem. Zrobiło mi się żal tej zmęczonej, obolałej Polski, która musi się z nami użerać. W ogóle zrobiło mi się żal wszystkich i wszystkiego. Tęczy, która stała się przedmiotem ideologicznych sporów i przestała być zjawiskiem meteorologicznym. Lemingów, lewaków i narodowców. Starszych pań, i równie starych panów, wątpiących w wolność państwa polskiego. Kasztanki, husarskich skrzydeł i sarmackiego wąsa. Kostki brukowej w Dzień Niepodległości. Chłopca, który podczas wykładów cierpliwie zrywa każdą naklejkę z przedmiotów ufundowanych przez Unię Europejską. Komorowskiego i Dudy, chociaż tego drugiego trochę mniej. Piewców tolerancji, którzy nie tolerują cudzych poglądów. Feministek, dewotów, trollów, frankowiczów, hipokrytów i nie pamiętam już, czego i kogo jeszcze. Ostatecznie zawstydziła mnie własna bierność i bezradność, więc poszedłem spać.

Polityka

?Sedno? jest gazetą apolityczną. Redaktorzy nie opowiadają się za żadną ze stron, na szczęście o polityce w ogóle się nie pisze. To wielce wątpliwe, żeby pisanie o polityce mogło zapoczątkować merytoryczny dialog, a co dopiero nakłonić kogokolwiek do myślenia. Autor tylko sobie krwi napsuje i zapłacze głośno, a czytelnik splunie i  wyłączy komputer.



[1] Zarzuty autora, jakoby redakcja zajmowała się wyłącznie tekstami rozrywkowymi, są krzywdzące i nieprawdziwe. Zostaje mu udzielona oficjalna nagana, a za karę musi przeczytać wszystkie teksty kolegów i zastanowić się nad swoim zachowaniem.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.