FB Twitter

Przedsiębiorczość studenckim okiem

| 0 komentarzy

W dzisiejszych czasach wielu młodych ludzi marzy o rozpoczęciu własnej działalności. Jednak często plany zostają zahamowane już na etapie samego pomysłu. O możliwych rozwiązaniach dla tego problemu oraz o praktycznych aspektach prowadzenia swojego biznesu rozmawiam z Maciejem Świętochowskim, jednym z dwóch założycieli sklepu internetowego Eleganckimezczyzna.pl oferującego szeroką gamę akcesoriów męskich. Kiedy rok temu dwóch studentów zakładało swój pierwszy w życiu biznes, nie przypuszczali, że już po pół roku będzie można kupować ich produkty także w sklepie stacjonarnym w samym centrum Warszawy. Polecam lekturę tej rozmowy wszystkim zainteresowanym tematyką przedsiębiorczości, a w szczególności osobom, które jeszcze się wahają czy poczynić ten pierwszy krok ku niezależności.

Maciej Wir-Konas: W tak młodym wieku posiadasz już spore doświadczenie w prowadzeniu własnej działalności. Czy w związku z tym mógłbyś określić siebie jako osobę przedsiębiorczą?

Maciej Świętochowski: Myślę, że tak, ale nie jest to tylko powiązane z obecną działalnością. Bardzo ważne było nastawienie od samego początku studiów czy nawet liceum. Razem z moim wspólnikiem Przemkiem od wielu lat planowaliśmy stworzenie własnego biznesu. Szukaliśmy okazji zastanawiając się jednocześnie, która branża byłaby najbardziej odpowiednia.

M.W-K: W czym przejawia się Twoim zdaniem przedsiębiorczość wśród młodych ludzi?

M.Ś: Tak naprawdę w tworzeniu własnych inicjatyw. Bardzo łatwo jest przejść przez studia bez żadnego dodatkowego zaangażowania. Z drugiej strony można wspaniale się rozwijać poprzez aktywność w kołach naukowych lub działalność na własne konto. Widzimy wśród znajomych wielkie zainteresowanie tematyką własnego biznesu. Otrzymujemy wiele pytań dotyczących nie tylko naszej firmy, ale właśnie samego rozpoczęcia działalności. Wiele osób potrzebuje rady lub impulsu. Nie jesteśmy oczywiście ekspertami w tej dziedzinie, ale bazując na swoim doświadczeniu możemy doradzić, jakich błędów należy unikać przy zakładaniu firmy.

M.W-K: Jak powstał pomysł założenia sklepu internetowego Eleganckimężczyzna.pl?

M.Ś: Wydawało się nam, że sklep internetowy jest to stosunkowo tanie rozwiązanie, a dodatkowo co raz więcej młodych osób decyduje się na robienie zakupów przez Internet. Nie myśleliśmy wtedy jeszcze o sklepie stacjonarnym ze względu na zbyt wysokie koszty utrzymania. Jak pokazało życie, wnioski mogą być zupełnie inne.

M.W-K: Czyli zestawienie opłacalności obu typów sklepu niekoniecznie wypada na korzyść tego internetowego?

M.Ś: Bardzo trudno jest to jednoznacznie zdefiniować, ponieważ wiele zależy od branży. W naszym przypadku sprzedajemy produkty, które warto zobaczyć też na żywo. Bardzo dużą rolę odgrywa kolor, którego odwzorowanie na ekranie komputera nigdy nie będzie idealne. Przykładowo akcesoria w kolorze różowym mogą występować w dziesięciu odcieniach, a klient potrzebuje dokładnie tylko jednej z nich. Kolejną sprawą jest jakość, którą też trudno jest pokazać na zdjęciach. Nie jesteśmy profesjonalnymi fotografami, więc nasze produkty zdecydowanie lepiej wyglądają na żywo niż w Internecie.

M.W-K: Z jakich źródeł pozyskujecie informacje o najnowszych trendach na rynku modowym?

M.Ś: Pozyskujemy je głównie z Internetu. Obserwujemy zagranicznych blogerów, którzy prezentują na swoich stronach najnowsze stylizacje. Dodatkowo zwracamy uwagę na najnowsze zmiany w zagranicznych markach. Trzeba przyznać, że w Polsce te nowości przychodzą z nieznacznym opóźnieniem w porównaniu do krajów zachodnich. Dzięki temu, że jesteśmy małą firmą możemy bardzo szybko reagować. Również w Polsce mamy kilku blogerów modowych, których warto obserwować, ponieważ ich sugestie są dostosowane do naszych realiów. Przykładowo najnowsze kamizelki męskie mogliśmy obserwować za granicą już w zeszłym roku, a w Polsce zaczynają się dopiero pojawiać. Relacje modowych znawców pomogły nam z odpowiednim wyprzedzeniem zamówić wspomniane kamizelki i obecnie obserwujemy co raz większe zainteresowanie takimi produktami. Bardzo ważnym źródłem informacji są nasi klienci, którzy swoimi pytaniami i potrzebami zwracają uwagę na konkretne typy produktów, na które może wzrosnąć zapotrzebowanie. Ostatnio popularność zdobywają ?zapomniane? szpilki do kołnierzyków, które są używane przez jednego z bohaterów serialu ?Better Call Saul?. Posiadanie nietypowego produktu pozwala nam wyróżnić się na rynku, ponieważ jesteśmy jednym z nielicznych sklepów, w którym można zakupić tego typu dodatek. Często klienci pytają w krótkim czasie o ten sam typ produktu i to jest dla nas najlepszą wskazówką, co należałoby dodać do asortymentu.

Wywiad

                                                             * Widok z wnętrza sklepu stacjonarnego Elegancki Mężczyzna

 M.W-K: Jaki jest profil Waszego przeciętnego klienta?

M.Ś: Wydawało się nam, że będzie to mężczyzna między 18 a 35 rokiem życia, wchodzący na rynek pracy, który zmienia swój styl ubioru. Można powiedzieć, że ktoś podobny do nas. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Zróżnicowanie klientów jest bardzo duże. W naszym sklepie pojawiają się zarówno 18-latkowie, jak i 65-latkowie. Każdy lubi co innego, dlatego musieliśmy zmienić trochę nasz asortyment. Wiadomo, że inne krawaty podobają się osobom młodszym, a jeszcze inne starszym. Bardzo dużo zakupów dokonują również kobiety, które najczęściej wybierają zestawy prezentowe dla swoich partnerów, znajomych lub członków rodziny. Szczególnie w okresie świątecznym kobiety są najczęstszym naszym klientem. Tym bardziej ciężko jest wskazać na jedną konkretną grupę, ale widać, iż są to osoby, które interesują się eleganckim męskim ubiorem. Takich grup jest coraz więcej.

M.W-K: Ostatnio Wasi klienci mogli zauważyć, że rozpoczęliście współpracę ze sztabem Janusza Korwin-Mikkego. Zdradź naszym czytelnikom, jak doszło do tej współpracy?

M.Ś: To była dosyć przypadkowa sytuacja. Poglądy polityczne nie miały tutaj żadnego znaczenia. Jeden z moich znajomych polubił post opublikowany na ?facebookowym? profilu Pana Janusza, w którym pojawiła się informacja, że charakterystyczne muszki partyjne będą wprowadzane na rynek i dystrybuowane poprzez niezbyt profesjonalny system skrzynki e-mailowej. Aby kupić muszkę bezpośrednio od JKM należało zapisać się poprzez maila i zrobić tradycyjny przelew. W tamtym czasie profil Pana Janusza miał już ponad pół miliona polubień, dlatego stwierdziliśmy, że warto spróbować. Udało się szybko porozumieć. Dla nas nie był to żaden zarobek, tylko bardzo duża promocja. Był to początek naszej działalności, a ilość wizyt na stronie naszego sklepu internetowego pozwoliła na lepsze pozycjonowanie w wyszukiwarkach.

M.W-K: W takim razie planujecie współpracę z kolejnymi, znanymi osobami?

M.Ś: Chcielibyśmy z pewnością nawiązać kontakt z takimi osobami, ale na pewno nie celujemy w polityków. Czym innym są prywatne poglądy, a czym innym nasza obecna działalność. Nie chcemy tego łączyć, ponieważ polityka to jest bardzo drażliwy temat. Można szybko zdobyć grono sympatyków, ale równie szybko przeciwników. Na pewno warto w przyszłości zaangażować się we współpracę z rozpoznawalnymi blogerami modowymi na polskim rynku np. z Michałem Kędziorą z Mr Vintage. Aktualnie koncentrujemy się na poszerzaniu asortymentu i dopasowywaniu produktów do potrzeb naszych klientów. W momencie kiedy uznamy, że nasza rozpoznawalność jest na odpowiednim poziomie to spróbujemy coś zdziałać w tym względzie. Trzeba jednak przyznać, że współpraca z blogerami, którzy mają już swoją markę, jest dla młodego przedsiębiorstwa drogim przedsięwzięciem. Jest to z pewnością opłacalne, ponieważ są to świetni specjaliści, ale na razie musimy się skupić na innych kanałach promocji.

M.W-K: Jakie macie dalsze plany na rozwijanie marki EM?

M.Ś: W naszym przypadku otwarcie sklepu stacjonarnego nastąpiło dosyć szybko, dlatego myślę że warto zastanowić się nad zmianą brandu punktów stacjonarnych. Domena Elegancki Mężczyzna jest łatwa do zapamiętania w przypadku sklepu internetowego, ale nie jesteśmy przekonani czy tak samo sprawdzi się w stacjonarnej odmianie. Okazuje się, że klientom bardziej przypadają do gustu nazwy zagraniczne. Chcielibyśmy w przyszłości się rozwijać, otwierać kolejne punkty stacjonarne, poprawiając jednocześnie jakość strony internetowej. Pomimo że w naszym sklepie można już kupić nawet 500 modeli poszetek czy muszek to planujemy stale rozwijać gamę produktów. Jeżeli mówimy o najbliższych planach tona jesieni otwieramy swój drugi punkt stacjonarny w nowo powstającej galerii Modo Domy Mody.

M.W-K: Wspomniałeś wcześniej o Waszym udanym zabiegu promocyjnym we współpracy z p. Korwin-Mikkem. Z jakich innych kanałów promocji najczęściej korzystacie?

M.Ś: Obecnie naszym podstawowym kanałem promocji stał się paradoksalnie nasz sklep internetowy. Pełni on funkcję naszej reklamy. Jesteśmy oczywiście obecni na portalach społecznościowych, ale klienci oglądają produkty głównie w sklepie internetowym, a kupują je bezpośrednio w punkcie stacjonarnym. Dodatkowo świetnie sprawdza się marketing szeptany. Osoby, które dokonały zakupów i są zadowolone z jakości produktów polecają je innym. Mamy już swoich stałych klientów. Pamiętam sytuację, w której jeden z klientów zobaczył na początku tygodnia wybór poszetek w naszym sklepie i przez cały tydzień kupował codziennie inną do pracy. Oprócz tego sponsorowaliśmy różne projekty studenckie między innymi ostatni Boss Festiwal. Sami działaliśmy w kołach naukowych, więc z chęcią wspieramy takie inicjatywy.

M.W-K: Jakie są Twoim zdaniem największe trudności w prowadzeniu własnego biznesu w Polsce?

M.Ś: Młody wiek jest zarówno przeszkodą, jak i ułatwieniem. Okazało się, że nasz wiek pomógł nam wynegocjować lepsze ceny u niektórych producentów. Odbywało się to na zasadzie ? jesteście młodzi, dam wam szansę?. Z drugiej stronie w instytucjach takich jak bank mogą na nas patrzeć ze zdziwieniem i pogardą, stwierdzając gdzie my się ?pchamy? bez żadnego doświadczenia. Na pewno problemem jest olbrzymi poziom biurokracji. Trzeba jej za wszelką cenę unikać. Niestety urzędnicy bywają niekompetentni i mogliśmy się o tym przekonać podczas przerejestrowywania naszej firmy. Pojawia się dużo wymogów i brak komunikacji między instytucjami.

M.W-K: Obecnie jesteś studentem Szkoły Głównej Handlowej. Jak udaje Ci się dzielić czas przeznaczony na studia i dalsze rozwijanie sklepów?

M.Ś: Dla mnie problematyczna była sytuacja, w której studiowałem jednocześnie Ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim i Finanse i Rachunkowość w SGH. Było to bardzo trudne do połączenia czasowo, ponieważ rozpoczynaliśmy wtedy pracę nad stroną internetową naszego sklepu. Obecnie studiujemy obaj tylko w SGH, a prawdę mówiąc studia na tej uczelni nie są na tyle wymagające, aby nie móc pracować na etacie. Musieliśmy rozsądnie planować swój czas. Rozwijanie własnego biznesu wymaga myślenia o nim 24 godziny na dobę, jednak byliśmy w stanie to pogodzić. Chcemy skończyć studia i nie wyklucza się to w żaden sposób z obecną działalnością.

M.W-K: Na koniec chciałem Cię prosić o krótkie rady dla młodych osób, które zastanawiają się nad założeniem własnego biznesu, ale nie mogą wykonać tego pierwszego kroku. Mówi się o pracy na własny rachunek, że to zajęcie marzeń.

M.Ś: Ostatnio zostaliśmy zaproszeni w charakterze prelegentów na jedną z konferencji studenckich. To było nasze pierwsze doświadczenie, kiedy mówiliśmy o sobie i o własnej działalności obcym osobom. Zauważyliśmy, że wiele osób ma bardzo ciekawe pomysły, ale niewiadomo na co jeszcze czeka. Nie ma na co czekać. Jeżeli ma się możliwość to trzeba jak najszybciej działać. Wszystko zależy oczywiście od szczęścia, ale głównie od nastawienia. Obecnie można zaobserwować dwa podejścia do tej sprawy. Z jednej strony osoba młoda może pracować na początku w korporacji, aby uzbierać środki potrzebne na założenie własnej firmy. Naszym zdaniem warto skorzystać z drugiego wyjścia czyli najpierw próbować sił w biznesie, a jeżeli coś się nie powiedzie to ewentualne straty odrabiać pracując na etacie. Jednak jeśli się uda to wiele czasu zostanie w takim wypadku zaoszczędzone.

M.W-K: Niech to będzie puenta naszej rozmowy. Dziękuje Ci bardzo Maćku za poświęcony czas i życzę Wam powodzenia w dalszym rozwijaniu własnej działalności.

M.Ś: Również dziękuje bardzo.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam do odwiedzenia strony internetowej http://eleganckimezczyzna.pl/ i do zapoznania się z szeroką ofertą produktów EM.

Autor: Maciej Wir-Konas

Na co dzień student studiów magisterskich na warszawskiej SGH, a po godzinach zapalony tenisista i narciarz. W Europie poznał już wiele narciarskich spotów. Wielbiciel kultury i języka włoskiego. Jedną z jego pasji są podróże, które uwielbia skrzętnie planować. Za to na miejscu dogaduje się z mapą jak nikt inny. Pisze głównie o sporcie, ale i o przedsiębiorczości.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.