FB Twitter

Sztuka Amatorskiego Profesjonalizmu, czyli Historia Zinów

| 0 komentarzy

W czasach, kiedy eksperci od czasu do czasu na nowo ogłaszają koniec drukowanej prasy, fakt że ziny, czyli amatorskie gazety, wciąż gdzieś istnieją, a nawet zyskują nowych zwolenników, wydawać się może zaskakujący. Jednak mimo że pokrewne gazetom, historia oraz idee przyświecające ich powstaniu są zupełnie inne; pomagają zrozumieć, dlaczego udało im się przetrwać. I nie ma znaczenia, że przetrwały tylko dla marginalnej części społeczeństwa W końcu nawet w czasach świetności nie cieszyły się bardzo dużą popularnością.

Urok prymitywności

?Zin? to spolszczenie angielskiego ?zine?, czyli skrótu od słowa ?fanzine?. Mimo że stwierdzenie co jest zinem, a co już nie, to często sporna kwestia, można go zdefiniować jako amatorskie wydawnictwo, poświęcone konkretnemu tematowi i prowadzone przez jego entuzjastów, którego grupę docelową stanowi wąskie grono zainteresowanych nim osób. To coś pomiędzy ulotką a magazynem; nieprofesjonalna publikacja, której twórca jest znawcą tego, o czym pisze, a czytelnicy są wtajemniczeni na tyle, aby wiedzieć o jej istnieniu.

Ziny przeżyły kilka fal popularności, przy każdej z nich występując w innym wcieleniu. Swoje źródło mają w nielegalnych publikacjach, często o charakterze politycznym, oraz w wydawanych przez fanów science fiction amatorskich magazynach, obecnych już w latach 20. XX wieku. Już samo pochodzenie wskazuje, że głównymi cechą zinów była ich niszowość i stanie w opozycji do panujących poglądów i zasad. Wydarzeniem, które prawdopodobnie w największym stopniu wpłynęło na rozwój zinów, są narodziny punk rocka. To właśnie związane z punkiem amatorskie wydawnictwa, prowadzone przez fanów, a czasem nawet przyjaciół grup, są najbardziej popularne, i do dziś służą za wzór tego typu publikacjom. Ten rodzaj publikacji zapoczątkował magazyn ?Punk?, założony w 1975 roku w Nowym Jorku, przez twórcę komiksów Johna Holmstroma, wydawcę Gena Dunna i dziennikarza Legsa McNeila. Poświęcony rozwijającej się nowojorskiej scenie muzycznej sprawił, że termin ?punk? zaczął być oficjalnie używany przy jej określaniu. Najbardziej znanym, kultowym zinem punkowym, jest brytyjski ?Sniffin Glue?. Mimo że był wydawany tylko przez rok, inspirował późniejszych naśladowców mieszanką wulgarności, bezczelnego poczucia humoru, złej gramatyki i prymitywnego wyglądu.

Grunge?owy Głos Feminizmu

Kolejną falę popularności ziny przeżyły na przełomie lat 80. i 90., kiedy istniejące w ?drugim obiegu? amatorskie magazyny stały się środkiem przekazu dla środowisk o radykalnych poglądach, niewygodnych dla głównego nurtu dyskursu publicznego. Ich potencjał wykorzystały radykalne feministki związane z Riot Grrrl Movement?. Ten styl muzyczny inspirowany punkiem i zahaczający o grunge, zebrał grupę ekscentrycznych kobiet, które aktywizowały społeczeństwo, nie tylko przez teksty piosenek, ale też na łamach wydawanych własnoręcznie publikacji. Wiele zespołów riot grrrl zaczynało karierę właśnie od tworzenia zinów; członkinie niektórych poznały się podczas pracy nad nimi. Przykładowo Kathleen Hanna, liderka ?Bikini Kill? i prawdopodobnie najbardziej znana osobowość sceny riot grrrl, w młodości była twórczynią ?Revolution Girl Style Now?, a jej perkusistka Tobi Vail, edytowała ?Jigsaw?. Niektóre z takich wydawnictw zdobyły znaczną popularność, a prowokujący zin ?Bitch? doczekał się nawet transformacji w regularny magazyn.

Wysoka Cena Autentyczności

Zinów nie da się jednak jednoznacznie podzielić na nurty i typy. Obok tych punkowych i feministycznych jest wiele innych o niezwykle zróżnicowanej tematyce, chociażby te o fantasy, komiksach, czy celebrytach. Ze względu na nieoficjalność, mały zasięg i zazwyczaj krótką żywotność, ich fenomen jest niezwykle trudny do analizowania. Najłatwiej jest wymienić cechy wspólne wyglądu i sposobu dystrybucji. Ziny zazwyczaj tworzono metodą kolarzu, wycinając litery, zdjęcia, fragmenty tekstów z gazet i naklejając je na zwykłe kartki papieru, które następnie składano i spinano. Te prowizoryczne gazety powielano za pomocą zwykłego ksero. Niektórzy uważali wręcz, że korzystanie z usług drukarni odbiera autentyczność. Nie starano się o profesjonalny wygląd, kultowy zin ?Chainsaw? znany był z ręcznie pisanych ?n?, ponieważ w maszynie do pisania edytorki zepsuł się klawisz z tą literą. Ziny najczęściej udostępniano na kampusach i w niszowych księgarniach, czasem też zaczęto rozsyłać je pocztą. Właśnie w kręgu studentów i młodych aspirujących intelektualistów ziny cieszyły się największą popularnością. Wiedzę o ich istnieniu czerpało się głównie przez rekomendacje znajomych, lub przynależność do danej subkultury.

Od Punku do PDFu

Pod koniec lat 90. ziny zaczęły być wypierane przez internet. Ich twórcy przerzucili się na pisanie blogów, można więc stwierdzić, że ziny były w pewnym sensie ich poprzednikami. Przez jakiś czas wydawało się, że zniknęły już bezpowrotnie, jednak internet, który miał oznaczać ich koniec, w rzeczywistości przyczynił się do ich przetrwania. Sieć umożliwiła archiwizację i katalogowanie starych wydań a ziny, oprócz wielu stron z ich zbiorami, doczekały się nawet własnej wersji wikipedii. To, co wcześniej było ograniczone przez ich lokalny charakter, dzięki Internetowi, stało się bardziej dostępne dla ludzi z różnych części świata. Wiele współczesnych zinów zmodernizowano, wydając je w formacie PDF. Ostatnio można jednak zauważyć coraz więcej przypadków powrotu do sztuki tworzenia amatorskich magazynów w tradycyjnej formie. Młodzi ludzie zorientowali się, że takie wydawnictwa mogą być niskobudżetowym i oryginalnym sposobem na promowanie własnej twórczości. Ale mogą też być też po prostu przynoszącym dużo satysfakcji hobby, które inspiruje i rozwija kreatywność.

Źródła/więcej info: http://zinewiki.com/, http://www.nytimes.com/2011/10/23/business/media/zines-have-a-resurgence-among-the-web-savvy.html?pagewanted=all&_r=1&


Grafika na licencji CC-BY-2.0

Autor: Klaudia Januszewska

Miłośniczka muzyki, od post-punku, przez psychodelię i shoegaze, po britpop i elektronikę. Entuzjastka koncertów, szczególnie tych kameralnych. Festiwal to jedyna okoliczność, która jest ją w stanie zmusić do spania pod namiotem. Dużo podróżuje, najczęściej w celu obejrzenia na żywo ulubionych zespołów. Studiuje kulturoznawstwo USA, ale kultura brytyjska też nie jest jej obca. Jej ikoną stylu jest Andy Warhol.

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.