FB Twitter

Relacja: Kontrowersyjny Dmowski

| 0 komentarzy

22 marca w auli Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się konferencja pod tytułem ?Kontrowersje wokół Romana Dmowskiego?. Na debatę, którą organizowało Studenckie Koło Myśli Politycznej zarejestrowane przy Instytucie Historycznym UW, zostali zaproszeni: prof. Wojciech Roszkowski ? były poseł do Parlamentu Europejskiego, prof. Tomasz Wituch z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni oraz prof. Tomasz Nałęcz, obecnie doradca prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Moderatorem był publicysta ?Rzeczpospolitej? i ?Uważam Rze? Rafał Ziemkiewicz, który z racji przymusowej absencji prof. Nałęcza, starał się również reprezentować lewicowe spojrzenie na osobę Dmowskiego.

Najważniejsza postać polskiego ruchu narodowego pozostaje stosunkowo mało znana, mimo że Roman Dmowski miał olbrzymi wpływ na kształt II Rzeczypospolitej ? zarówno jeśli chodzi o jej granice geograficzne, jak również politykę i sposób myślenia dużej części narodu. Przez powierzchowną wiedzę o nim i uwypuklanie niektórych jego poglądów, Dmowski uznawany jest za postać kontrowersyjną ? zwłaszcza, jeśli jego idee spróbujemy przełożyć na świat dzisiejszej poprawności politycznej. Konferencja miała na celu zdemaskowanie tych kontrowersji i wyjaśnienie wielu myśli lidera Stronnictwa Narodowego.

Prowadzący debatę Rafał Ziemkiewicz na początku zwrócił uwagę, że nazywanie Romana Dmowskiego nacjonalistą, zaciemnia obraz tym, którzy chcieliby zgłębić jego poglądy, bo ?nacjonalizm jest jak muzyka ludowa? i składa się z różnych nurtów. Prowadzący powiedział, że życiorys i polityka Dmowskiego składają się z trzech etapów: czas po powstaniu styczniowym, okres I wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego. Ziemkiewicz zaznaczył, że polska Liga Narodowa powstała pod koniec XIX wieku, w czasie ustabilizowanego ładu politycznego w Europie.

Prof. Wojciech Roszkowski spróbował zerwać z pogardliwymi stereotypami dotyczącymi Dmowskiego. Był on antysemitą, ale nie rasistą w ogólnym tego słowa znaczeniu. Był nacjonalistą, ale nie romantycznym, lecz pozytywistycznym. ? On patrzył na polskość jako nie na fenomen rasowy, ale historyczny czy polityczny. (?) W tym dziele [?Myślach nowoczesnego Polaka? – przyp. red.] podkreśla rolę państwa, a nie narodu ? zaznaczał Roszkowski. Odpowiadając na pytanie o relację państwa i narodu w poglądach lidera endecji, profesor odpowiedział: ? Państwo stwarza ramy, w których naród może się rozwijać.

Dlaczego Dmowski, uważany niekiedy za rusofila, opierał swoją politykę w czasie zaborów właśnie na Cesarstwie Rosyjskim? ? Lepiej się oprzeć na słabszym zaborcy, bo ten silniejszy, jeśli wygra ? to nic nie będzie z niepodległości ? powiedział prof. Roszkowski, podkreślając realizm polityki Romana Dmowskiego. Jego ?realpolitik? wynikała z obserwacji, oczytania i obycia w świecie ? wiele podróżował, zwiedził prawie wszystkie kontynenty. Jego niechęć do środowisk żydowskich wynikała m.in. z awersji do brytyjskiego posła, polskiego Żyda z pochodzenia, który na konferencji wersalskiej protestował przeciwko polskim postulatom.

Wojciech Roszkowski zaznaczył również, że Dmowski zaakceptował przejęcie władzy przez Józefa Piłsudskiego w 1918 roku, kierując się racją stanu i chęcią uniknięcia wojny domowej. Zdaniem byłego europosła Prawa i Sprawiedliwości, lider Polskiego Komitetu Narodowego nie był ?charakterem charyzmatycznego przywódcy i bronił się przed tym?, co z pewnością odróżniało go od Piłsudskiego.

Z kolei okres międzywojenny był pogłębianiem się niechęci i obsesji Dmowskiego ? było to spowodowane głównie chorobą i obserwacją ówczesnej rzeczywistości. Prof. Roszkowski podkreślił, że nie można oceniać antysemityzmu Dmowskiego z perspektywy holocaustu czy Marca ’68. ? Jego antysemityzm wyrastał z obserwacji społecznej, a nie etnicznej czy rasowej ? dodał.

Kolejny z prelegentów, prof. Tomasz Wituch, zaznaczył że działalność Dmowskiego rozpoczęła się przeszło 30 lat po upadku powstania styczniowego, a więc całą epokę po ostatnim zrywie narodowym, a zakończyła tuż przed wybuchem II wojny światowej. ? Pan Bóg był dla niego łaskawy ? skwitował to prof. Wituch, sugerując, że naziści z pewnością aresztowaliby lidera endecji. Przypomniał też, że Dmowski miał szczęście innego rodzaju ? mianowicie żył w epoce ludzi wybitnych ? m.in. Wyspiańskiego czy Malczewskiego.

Zdaniem Witucha Dmowski unikał nazywania swojej doktryny nacjonalizmem. Kłopoty w zrozumieniu ideologii Romana Dmowskiego prof. Wituch nazwał jonaszowymi ? tak jak perspektywa Jonasza była ograniczona przez trzewia wieloryba, w których się znalazł, tak nasze postrzeganie jest zakrzywione przez obecną rzeczywistość. Trudno dostrzec kształt i wymiar polityki bohatera konferencji. ? My, żyjący w Polsce współczesnej, zupełnie nie pamiętamy, że żyjemy w Polsce Dmowskiego. Różne grupy polityczne budują pomniki Piłsudskiemu, ale żyjemy w Polsce z marzeń Dmowskiego. Jest realizacją jego projektów. Jest Polską demokratyczną i plebejską ? wyjaśnił prelegent.

? Co trzeci współobywatel nie był Polakiem, w zdecydowanej większości wrogo nastawionym do polskości ? powiedział profesor. Tymi różnicami etnicznymi tłumaczył brak społeczeństwa obywatelskiego w Polsce po 1918 roku. Porównując ówczesną Rzeczpospolitą do dzisiejszej Polski jednolitej narodowo i pozostającej w granicach piastowskich, z plebejskimi masami po awansie społecznym, Wituch wykazał, że Dmowski żyjący w ?tamtej? Polsce przewidział ?tę? obecną.

Prof. Tomasz Wituch postarał się wyjaśnić, na czym polegał modernizm poglądów lidera polskiego ruchu narodowego. ? Bardzo nowoczesne było przekonanie Dmowskiego, że Polska nie jest tam, gdzie pamiątki, kresowe zamki, tylko tam, gdzie jest lud polski ? a więc może niekoniecznie Kamieniec Podolski, ale na pewno Katowice Wojciecha Korfantego. To było niezwykle nowoczesne i przeciwstawiało ruch Dmowskiego ruchowi socjalistycznemu, który proponował myślenie klasowe.

? Niemcy nam cywilizacyjnie imponują ? tak prof. Wituch wyjaśnił niebezpieczeństwo ze strony zachodniego sąsiada i tym tłumaczył zorientowanie polityki Dmowskiego na Rosję. ? Możemy żyć, dopóki Niemcy są przygięte do ziemi. Ktoś, kto wspiera potęgę Niemiec, działa wbrew najgłębiej pojętemu interesowi narodu polskiego ? stwierdził. Za wielki sukces Romana Dmowskiego uznał to, że Polska podczas konferencji wersalskiej była traktowana jako zwycięzca I wojny, a nie państwo pokonane. Skłaniać do tego mógłby fakt, że Piłsudski był traktowany jako stronnik niemiecki.

? Jego stosunek do Rosji był z gruntu realistyczny, jego stosunek do narodowości polskiej i wad narodowych był z gruntu realistyczny, jego stosunek do powstań narodowych był realistyczny itd. ? podkreślił Wojciech Roszkowski, w odpowiedzi na pytanie prowadzącego, czy można wybrać słowo ?realizm? za najlepiej określające postać Romana Dmowskiego. Protestował jednak przed wychwalaniem ponad miarę awansu mas i wyciągania z tego podstaw postawy obywatelskiej. ? To nie jest tak, że jak ktoś potrafi gazetę przeczytać, to będzie mądrzejszy. Bo jeżeli czyta głupie gazety i ogląda głupie programy telewizyjne, to nie będzie mądrzejszy ? skwitował swoją wypowiedź Wojciech Roszkowski.

Zorganizowanie konferencji o postaci bardzo ważnej dla polskiej historii i polityki, jaką był Roman Dmowski było bardzo dobrym posunięciem. Wiele kontrowersji zostało wyjaśnionych, wiele ciekawostek ujrzało światło dzienne. Z pewnością ci, których wiedza o postaci Dmowskiego była mała, poznali wiele ważnych, bądź zaskakujących informacji ? jak np. to, że Roman Dmowski był powieściopisarzem. Szkoda tylko, że zabrakło lewicowego spojrzenia na pomnikową postać polskiej prawicy ? niestety, organizatorzy nie mieli na to żadnego wpływu.

Autor: Juliusz Skibicki

Student nauk politycznych (I rok studiów magisterskich) i makrokierunku samorząd terytorialny i polityka regionalna (II rok studiów licencjackich).

Dodaj komentarz

Wymagane pola oznaczone są *.